Freude Herz Seele

Iwona Porozynski

Spread the love

Deko Westwing

 

„My home is my castle“, powiadają Anglicy. Twoje mieszkanie ma być twierdzą, miejscem, w którym ci nic nie grozi. Abyś wracała do domu jak na skrzydłach i czuła się u siebie, jak w siódmym niebie otaczaj się zawsze tym, co ci się podoba. Wiesz przecież, że wszędzie jest dobrze, ale w domu najlepiej.

Pokaż mi jak mieszkasz, a powiem ci kim jesteś, ile w tym prawdy. Mieszkanie może zdradzić bardzo wiele o swoim właścicielu. Dobrzy obserwatorzy znajdą w nim wiele cech stanowiących odbicie osoby, która w nim żyje. Nie każdy ma duszę artysty, ale każdy ma prawo czuć się w swoim domu najlepiej. Uwij sobie piękne i przytulne gniazdko. Twój sukces leży z pewnością w doborze odpowiednich kolorów. Nie kieruj się zawsze modą, tylko raczej swoimi upodobaniami, ale uwaga, tutaj kryje się pułapka. Prawdziwa umiejętność harmonijnego komponowania barw jest zjawiskiem dość rzadkim, to rodzaj wrodzonej wrażliwości, którą można porównać ze słuchem absolutnym. Kolory mają nieoceniony wpływ na nasze samopoczucie, na nastrój, humor i nastawienie do życia. Poradź się w tym względzie albo wertuj różne czasopisma z myślą o domu. Bierz ze sklepów katalogi, próbki tapet i sprawdzaj na sobie ich działanie. Wielu ludzi, zwłaszcza tych, którzy przebywają w swoich czterech ścianach przez cały dzień nie czują się u siebie wcale dobrze.

Jedna z moich znajomych nie przypuszczała nawet, że przyczyna jej melancholii i niedobrego samopoczucia kryła się w jej własnym mieszkaniu. W pokoju gościnnym o sterylnie białych ścianach
przeważały kolory szaro-czarne, począwszy od wykładziny dywanowej, czarno-srebrnego segmentu, po luksusową tapicerkę z czarnej skóry, żaluzje i kotary. W takich szarościach można widzieć wszystko szaro. Ludzie, którzy nie mają pojęcia o farbach nie wiedzą nawet, że dla przykładu zieleń może przybrać tonację chłodną, wpadającą w niebieski i ciepłą, wpadającą w kolor żółtawy. Turkusowe ściany w pokoju dziennym nikogo nie rozweselą. Dla odmiany żółć jest niezawodną receptą na dobre samopoczucie, za wyjątkiem „krzykliwego kanarka”. Kolor żółty (wanilia, bananowy) pobudza intelektualnie, ma dobry wpływ na zdrowie i sprawia, że ze ścian bije światło. Czasami możesz mieć wrażenie, że go wcale nie wyłączyłaś. Czyż mieszkanie słoneczne nie jest najpiękniejsze?

Jeśli ubrałaś ściany w kolory, w których się dobrze czujesz, zadbaj o resztę. Otaczaj się tylko tym, co lubisz. Nie kupuj, nie wieszaj i nie stawiaj rzeczy przypadkowych, tylko takie, które się tobie podobają. Niech twój wzrok pada na to co cię cieszy, co uważasz za ładne i z czym łączysz miłe wspomnienia. Niech wszyscy mówią, co chcą, są gusta i guściki, ale najważniejsze jest twoje samopoczucie.


Spread the love
Spread the love

Dalai LamaWiara należy do moich ulubionych tematów, łączy się z uduchowieniem i poszerzaniem świadomości. Ksiądz i poeta Jan Twardowski tak oto mówi o wierze: Wiara jest darem bożym, wielką łaską, dzięki której człowiek dostrzega (odczuwa, odbiera) obecność niewidzialnego Boga. Wiara to zaufanie pokładane w Bogu. Dar wiary może trwać pomimo wątpliwości, jakie mamy. Wątpliwości są dowodem na wielkość Boga, który jest tak wielki, że pojąć go nie można, są wyrazem pokory zdziwionego człowieka, który nie rozumie wielkości Boga.

Człowiek wiary wierzy, że nie jest łupiną rzucaną przez fale to tu, to tam, jak wiatr zawieje. Człowiek wiary wierzy, że jest kierowany niewidzialną ręką Boga, uniwersalnej Siły, która wszystkim kieruje. Wiara pozwala widzieć wszystko w lepszym świetle, czyli człowiek niesiony wiarą patrzy się na świat jej oczami. Stara się darzyć sympatią ludzi, z którymi się spotyka, nie patrzy na nich podejrzliwie, niepotrzebnie nie dopatruje się fałszu, zakłamania i nieszczerości. Człowiek wiary wierzy zwyczajnie w drugiego człowieka, stara się ujrzeć w nim dobre i mocne strony i na nich właśnie się koncentruje. Dostrzega również dobro tego świata, mimo różnych przeciwności losu. Nie zraża się, nie burzy, nie skarży i nie narzeka nawet, jeśli coś się dzieje nie po jego myśli.

Skąd więc tyle nieufności w ludziach, o których czytam stale w socjalnych mediach. Czy wiecie moi drodzy, że Polska należy do krajów o najniższym poziomie zaufania. Tylko 14 % Polaków wierzy, że nasi bliźni, dalsi znajomi, ludzie spotkani przypadkowo podczas spaceru mają dobre intencje. Uważaj, bo cię zrani, oszuka, okradnie, zawiedzie, wyśmieje, wykpi, etc. Na ten temat wymyślono wiele różnych powiedzeń. Między innymi: Kto się raz sparzył, to na gorące dmucha albo zaufanie to jedyna rzecz na świecie, której nie można odbudować na nowo. Moim zdaniem wszystko można odbudować na nowo, jeśli się tego gorąco chce.

Zaufanie jest jak, nadzieja, oboje rodzą się z wiary. Zaufanie i poczucie bezpieczeństwa buduje się dzięki pozytywnym doświadczeniom w relacjach. Brak zaufania sprawia, że ludzie stają się konserwatywni, nadmiernie ostrożni, przez co również mało twórczy.

Mimo wszystko, osobiście uważam, że w ludziach jest więcej cech, które zasługują na podziw, zachwyt i szacunek niż na pogardę. Nigdy nie można mierzyć wszystkich jedną miarą i nikt z nas nie jest doskonały. Nie mówmy: Ooo, jaka ona jest nieszczera, najpierw powinniśmy uświadomić sobie na ile my sami jesteśmy szczerzy. Nie oczekujmy niczego od innych, służmy dobrym przykładem, zacznijmy więc od siebie. Interesujący jest fakt, że kiedy dobro w człowieku zwycięża człowiek może być tylko lepszy. Z reguły człowiek zawsze stara się być lepszy. Kochani, według Księgi rodzaju zadaniem każdego człowieka jest być twórcą własnego życia. Uczyńmy z niego arcydzieło sztuki!


Spread the love
Spread the love

Eigentlich sehe ich überall Gesichter, aber einige verdienen besondere Aufmerksamkeit. Auf meiner Toilette liegt auf dem Boden ein kleiner Teppich und wenn ich da bin schaue ich auf seine Muster. An einer Stelle, leicht versteckt, aus Teppichfasern entsteht ein Frauengesicht. Sie hat sich schon in meinem Unterbewusstsein eingeprägt, denke ich.

Voriges Jahr machte ich eine Urlaubsreise nach Mallorca. Ich setzte mich auf der Toilette und schaute auf den Boden. Auf einer braunen Fliese sah ich Profil einer schönen Frau mit langen Haaren, entstand, wie aus einer Dampfschicht. Jeder, der uns besuchte, konnte die wunderschöne Frau bewundern. Jeden Tag wurde den Boden gewaschen, aber die Schöne war seltsamerweise unauswaschbar. Das Geheimnisvolle zieht mich magisch an. Ich liebe solche Rätsel. Wahrscheinlich wusste die Frau, an wenn sie sich wenden sollte 🙂 Ich bin bewunderungsfähig 🙂

Als ich in diesem Jahr in die Türkei fuhr wusste ich im voraus, dass ich auf der Toilette ein Gesicht zu sehen bekomme. Nur diesmal war mir sofort klar mit wem ich zu tun habe. Auf einer Marmorfliese sah ich Profil meines verstorbenen Vaters. Er wollte mir sagen, dass er uns begleitet. Zu meinem vor kurzem verstorbenen Vater habe ich einen besonderen „Draht“. Ein paar Tage später zeigte er sich sogar am Strand. An meiner linken Seite stand plötzlich ein Mann, in den besten Jahren, und schaute aufs Meer. Ich konnte meinen Augen nicht glauben – ich sah deutlich Gesicht im Profil meines Vaters. Ich gaffte ihn an und er drehte sich zu mir um, Gesicht meines Vaters in einem fremden Körper. Danke, Papa!

Ja, die Verstorbenen können sich uns zeigen und damit wir nicht gleich erschrecken sehen wir sie ganz einfach „zufällig“, in einer Menschengruppe. Als ich mich in der Straßenbahn in Polen nach rechts umdrehte sah ich plötzlich einen Mann, der eine fast 100 % Ähnlichkeit mit meinem Schwiegervater aufgewiesen hatte. Die Kleidung stimmte auch. – Dreh, dich um – sagte ich zu meinem Mann. Er konnte seinen Augen nicht glauben. Manche Menschen haben uns gefragt, warum haben wir der Fremden nicht angesprochen. Die Führung wusste was sie tut, denke ich.


Spread the love
Spread the love

Herzzeichen am HimmelDas schönste Erlebnis ist die Begegnung mit dem Geheimnisvollen, so hat angeblich Albert Einstein mal gesagt. Ich kann das nur bestätigen.
Es lässt sich nicht abstreiten, dass es Dinge zwischen Himmel und Erde gibt, die wir manchmal mit Worten und Wissenschaft nicht erklären können.

Was ist Pareidolie? Laut Wikipedia Pareidolie bezeichnet das Phänomen in Dingen und Mustern vermeintliche Gesichter, vertraute Wesen oder Gegenstände zu erkennen. Ich könnte Ihnen unzählige Beispiele beschreiben, aber ich beschränke mich zu einigen.

Ich beschäftige mich mit der Spiritualität und Bewusstseinserweiterung seit geraumer Zeit und bin mir sicher, dass wir göttlich, bzw. geistig geführt sind und täglich überworfen werden mit Tipps und Ratschlägen. Sehr oft empfinden wir sie als reiner Zufall, manchmal als Intuition, eine innere Stimme. Der Traum spricht zu uns in Bildern, die wir später deuten, aber auch am helllichten Tage können wir sie sehen: Bilder, die uns staunen lassen, glücklich machen und geheime Botschaften übermitteln. Wir werden angesprochen, bekommen haufenweise Zeichen, die nichts zufällig sind.

Es gibt keine Zufälle, höchstens synchrone Ereignisse. Synchronizitäten sind wie ein Spiegel, die das reflektieren, was wir im Inneren glauben. Wir müssen uns auf das Universum einstimmen. Wir müssen auf unsere Gedanken und die Welt um uns herum achten. Das Universum spricht zu uns! Also, achten wir auf die kleinen, scheinbar unbedeutenden Hinweise und Zeichen, die uns den Weg zeigen.

Je tiefer wir uns mit dem Universum (mit dem Göttlichen, unserem Höheren Selbst oder geistigen Welt) verbinden, umso häufiger werden wir Synchronizitäten in der Form von uns „wohlgesinnten Zufällen“ erleben. Synchronizitäten gewahr zu werden ist auch ein Zeichen des spirituellen Erwachens.


Spread the love
Spread the love

AzalleeDer Mensch

Mensch, was du liebst,
in das wirst du verwandelt werden,
hier auf Erden:

Liebe wirst du, wenn du liebst,
wenn du Liebe gibst,
wenn du sie schenkst,
wenn an andere mit Liebe denkst.

Freude wirst du, wenn du dich freust
und aus Freude wenig bereust,
wenn im Freudenrausch
entsteht ein schöner Plausch.

Gott wirst du, liebst du Gott,
und im Gebet bist flott,
sprichst du mit ihm, wie mit einem Freund,
so hast du dein Leben nicht versäumt.

@ Iwona Porozynski


Spread the love
Spread the love

moja magnolia

Masa ludzi traktuje wiersze po macoszemu, a przewaga wydawnictw nie życzy sobie nadsyłania żadnej poezji. Wygląda na to, że wiersze nie są dla wszystkich, a szkoda. Być może kojarzą nam się z lekcjami języka ojczystego i z nie zawsze łatwymi interpretacjami naszych uznanych poetów. Niektórzy stale jeszcze myślą, że język poezji musi być językiem wydumanym i dziwacznym. Prawdziwa poezja każe nam zbliżyć się do życia, do jego zdawałoby się nic nie znaczących szczegółów, które dzięki wrażliwości „poety – autora” stają się doniosłe.
Osobiście lubię wiersze z rymem, „bo rym, gdy z niespodzianych, rzadkich sylab splecion, zda się, że treść natury lepiej uwypukli” albo ujmując moimi słowami: wiersz z rymem w sposób jaskrawy podkreśli sedno sprawy. A co do innych wierszy, odpowiem z należnym mi humorem:

W białym wierszu często mgliście,
świat się jawi niewyraziście,
skrawki, strzępy, to i tamto,
jakieś zwykle esperanto.
Jedno nadmienić wypada:
– Tym językiem nikt nie włada!

Niektórzy bardzo krytykują poezję rymowaną, pewnie blisko stąd do grafomanii. Uważam jednak, że z rymowaniem jest jak z każdą techniką – im więcej treningu, tym lepiej wychodzi. A przy okazji, każdy początkujący podszyty jest grafomanem i nie jeden grafoman ma szansę stania się dobrym twórcą pióra. Nie zapomnijmy również, że nawet nasi najwięksi stosowali najprostszy typ rymowania, choć przyznać wypada, że trzeba być w tej kwestii ostrożnym.
Na koniec na pocieszenie dla wszystkich rymotwórców: Geoffrey Miller, psycholog ewolucyjny, postawił hipotezę, że zdolność rymowania demonstruje większą wartość naszych genów: ta restrykcja nakładana na i tak niełatwą sztukę werbalizacji stanów wewnętrznych pokazuje, że osobnik, który opanował ją w stopniu większym niż inni, dysponuje wyższą inteligencją, lepszym mózgiem i w ogóle jest lepiej przystosowany. No proszę, to jak plaster na duszę dla miłośników wiersza z rymem.


Spread the love
Spread the love

KirschblüteZ książki Hansa Konsalika zatytułowanej „Czarny mandaryn”, której akcja toczy się w Chinach dowiedziałam się, że Chińczycy chętnie ubierają świat w poezję. Kiedy główny bohater znalazł się w hotelu dyskretnie zapytano go, czy nie życzy sobie “Kwiatu lotosu”.
Jeśli twój partner chce przeżyć z tobą magiczny moment szepnij mu do ucha, aby od dzisiaj nazywał cię kwiatem brzoskwini, jabłoni albo wiśni.  Ciekawe jakie zrobi oczy? Ty też możesz być w łóżku słodka jak jabłuszko, soczysta jak brzoskwinia i piękna jak lotos. Pokaż mu jaka z ciebie Gejsza! Zaproś go na chińską huśtawkę. Koniec z kolczastą różą, rośliną pnącą albo powojem!
A czy słyszałaś o poezji na talerzu? Największą metamorfozę przeżywa ostatnio nasza kuchnia, w telewizji wciąż nowi kucharze i niekończące się programy o gotowaniu. Dania noszą wykwintne nazwy, serwowane są nie tylko na talerzach, to prawdziwa poezja dla duszy i podniebienia. Wsłuchaj się w słowo „na”!
Sandacz a’la Radziwiłł serwowany „na” grzankach z sosem, z dodatkiem szampionów i szyjek rakowych! Migdałowy sznycel z indyka „na” makaronie w sosie śmietanowym i Curry,  płonące polędwiczki „na” borowikach, pieczony okoń morski „na” grillowej papryce w towarzystwie borowików duszonych „na” winie, smażone krewetki królewskie podane „na” ryżu imbirowym z marchewką po parysku, etc.  A co powiesz o takim daniu? Wybrałam dla ciebie tylko prawdziwe recepty: soczysta polędwica wieprzowa nadziewana warzywami grillowymi „z akcentem papryki”, serwowana z frytkami i „kwiatem brokułów”? Poczułaś się głodna? Głodna pokarmu, czy głodna poezji?
Edward Stachura powiedział, że życie jest poezją, a każdy z nas może być poetą, jeśli zechce. Ubieraj świat w poezję, to i ty się nim staniesz. W święta wielkanocne możesz wykazać się ze zdwojoną siłą. Tobie i twoim najbliższym życzę wesołych świąt 🙂


Spread the love
Spread the love

duże arkana TarotCzyż nie pytałaś się twojego partnera o czym myśli? Z pewnością nie raz! Kładąc karty nie będziesz musiała stawiać takiego pytania, ale to tak tylko między nami kobietami…
„Duża tablica” ułożona z kart Lenormand to układ, w którym w wielkim skrócie prawie wszystko jest widoczne. Kłamie, czy mówi prawdę, a może coś przemilcza? O czym myśli i co go oczekuje w najbliższych dniach, czym żyje i co w danej chwili jest dla niego najważniejsze. Twój mężczyzna w kartach jest pod postacią Pana, a ty pod postacią Pani. Trzydzieścisześć kart i każda reprezentuje pewien życiowy obszar. Jest karta, która mówi o stanie ducha, o stanie twojej psychicznej kondycji. Kładąc karty zawsze będziesz wiedziała czy bliska tobie osoba jest w danej chwili szczęśliwa, czy smutna, czym żyje i co ją wypełnia. Mieszając karty nadajesz im swój własny porządek i tylko on się liczy.

Karty za każdym razem uchylają rąbka tajemnicy, trzeba się na nie otworzyć i nie wietrzyć cykora, jak małe, wystraszone dziecko. Kto się boi kart, boi się życia. Lękom trzeba umieć spojrzeć w twarz, od lęków trzeba się uwolnić. Nasze życie przypomina pielgrzymkę, ponieważ wciąż jesteśmy w drodze, nasza podróż może być interesująca albo zwyczajnie nudna. Czasami siedzimy w tym samym miejscu i tak nam jest dobrze. Nawet karty nie rejestrują niczego ciekawego, bo dla ludzi, którzy boją się zmian dzień może być podobny do dnia. Człowiek, który boi się jutra nie powinien kłaść sobie kart. Biedny jest człowiek, który nie ma zaufania do życia, do ludzi. Taki zawsze będzie podejrzewał, że jego rozmówca coś przed nim ukrywa, przemilcza. W tym wszystkim pocieszające jest to, że karty nigdy nie mają ostatniego słowa, a decyzja zawsze należy do nas.

Seans z kartami należałoby celebrować, to prawdziwie magiczne chwile. Dlatego zawsze burzy mnie szybkie wróżenie i wróżbici, którzy w telewizyjnych programach opowiadają prawdziwe „trele morele”. Wiele osób nie posiada żadnych kwalifikacji albo dysponuje niepełną wiedzą. Ze złością przyglądałam się wróżeniu z kamieni albo wróżeniu z toku napływających myśli, czyli z bujnej fantazji. Jak można tak nabijać ludzi w butelkę, przysłowie mówi: „Głupich nie sieją, rodzą się sami”.

Jeśli zechcesz na swoje potrzeby zaglądać w przyszłość sięgnij po karty z odwagą, baw się nimi w wolnej chwili, a znajdziesz w tym sporo radości.


Spread the love
Spread the love

Wprowadzenie do zawodu wróżbity E-book I. PorozynskiW każdej z nas drzemie czarodziejka, istota wyjątkowa, która z małej idei wyczaruje coś niezwykłego. Czegóż nie potrafi kobieca ręka? Gdyby zapytać o to mężczyznę pomyślałby o jednym, to prawda, kobieta potrafi nie jedną rzecz postawić na swoim. Nie sposób zliczyć jej wszystkich zalet i cytując słowa z bajki Antoinego de Saint-Exupery „Widzieć można tylko sercem, najważniejsze jest dla oczu niewidoczne”, kobieta patrzy na świat właśnie w ten sposób. Jeśli zechce to może awansować do rangi wróżki, kobieta lubi „czarować”.

Właśnie dzisiaj chciałabym uprowadzić ciebie w cudowny, tajemniczy świat wróżenia, a może znajdziesz w tym zajęcie na długie zimowe wieczory, kto wie. Od dawien dawna chcieli ludzie poznawać przyszłość. W poszukiwaniu odpowiedzi zasięgali rat astrologów, dawali sobie wróżyć z rąk, z fusów kawy, z krysztalowej kuli, ale najczęściej dawali sobie kłaść karty. Moją ulubioną talią jest Rider-Waite Tarot oraz Karty Lenormand, które poznałam przez przypadek, a że jestem z natury ciekawa wzięłam udział w Workshopie we Frankfurcie przed ponad 20-tu laty. Kto raz zaprzyjaźni się z kartami na dobre pozostanie im wierny do końca życia chyba, że jest z natury niecierpliwy i niestały. Słomiany ogień szybko się zapala i równie szybko gaśnie!

Naukę czytania z kart można porównać z nauką języka obcego, nikt nie nauczy się władać biegle w jednym roku. Karty przemawiają do nas obrazami, językiem symboli, podobnie jak czynią to sny. Bez serca i zaangażowania w życiu „kobiety wróżki” nie osiągnie się niczego. Kiedy rozłożysz parę kart na stole i włączysz swoją intuicję na pomoc przekonasz się, jak wielką mocą dysponują symbole. Jeszcze raz sięgniesz do bajek i mitów, zapoznasz się z energią farb i liczb, przypomnisz sobie stare przysłowia i powiedzonka. W tłumaczeniu kart wszystko może się przydać. Nie zrażaj się z byle powodu i nie rzucaj kart w kąt, kiedy coś nie wychodzi. Naucz się na pamięć ich podstawowego znaczenia, a reszta przyjdzie sama. Uwierz, że mistyka funkcjonuje bez zarzutu, to co u góry, to na dole, to co drzemie w twojej duszy, ujrzysz na stole. Karty pomogą w twoim osobistym rozwoju duchowym.


Spread the love
Spread the love

realiazacja marzeńNieważne, co inni mówią, idź drogą którą obrałaś. Jeśli uważasz, że to co robisz jest słuszne, krocz śmiało przed siebie. Nikt nie ma prawa okradać cię z twoich marzeń i wybijać tobie z głowy idei, dla których zabiło twoje serce. Jeśli twoja intuicja tak ci nakazuje, nie słuchaj nikogo innego. Jeśli w tym, co robisz jesteś dobra, ciesz się. Liczy się tylko głos twojego serca, głos twojej tęsknoty, ona cię poprowadzi!

Jeśli to, co robisz czuje się dobrze i jeśli uważasz, że ma głębszy sens, że właśnie tutaj jesteś potrzebna, to jesteś tam, gdzie być powinnaś. Lepiej być nie może, uwierz, że jesteś na właściwym miejscu. Jeśli chcesz rzucić palenie, nie słuchaj tych, którzy mówią, że palacz zawsze wraca do nałogu. Jeśli chcesz napisać pierwszą książkę, nie słuchaj tych, którzy mówią, że jak dotąd nic nie napisałaś, to już nie napiszesz. Jeśli chcesz się nauczyć obcego języka, nie dawaj wiary tym, którzy mówią, że jest trudny i że w twoim wieku jest na to za późno. Jeśli chcesz wyjechać w nieznane, jeśli chcesz schudnąć, jeśli chcesz nauczyć się pływać, malować, jeździć motorem …. Zawsze postępuj tak, jak uważasz albo nie mów nikomu nic o swoich planach. Nie puszczaj pary z ust, milcz! Może właśnie wtedy milczenie jest złotem. Ludzie nie patrzą chętnie na tych, którzy chcą urzeczywistniać swoje plany, ponieważ to przypomina im, jak dalece sami są od realizacji własnych marzeń. Wyklucz z tej reguły dobrych przyjaciół.

Idź swoją drogą i nie zrażaj się tym, co mówią inni. Jeśli idziesz we śnie przed siebie i masz wygodne buty, a droga jest prosta i szeroka, uwierz, że idziesz w dobrym kierunku. To twoja życiowa droga, krocz śmiało, ta droga ciebie odmieni.


Spread the love