Iwona Porozynski

Polski

Spread the love

Możesz pozostać młoda na zawsze, tak to jest możliwe, choć nie zewnętrznie, ale duchowo. Każdy jest na tyle młody, na ile się czuje. Niektórzy czują się starzy mając 35, podczas gdy inni czują się młodzi mając 80. Największym cudem naszego ciała jest to, co nas wypełnia, duch. To elektrownia, która nas zasila.

Sposób myślenia decyduje o naszym duchowym stanie. Uważasz się za silną, będziesz silna, uważasz się za słabą, tak też możesz się czuć. Uważasz się za piękną, będziesz piękna, przynajmniej dla siebie, dla innych możesz być piękna duchowo, wewnętrznie. Zaliczasz się do szarych myszek, pozostaniesz szara, bezbarwna, niczym się nie wyróżnisz i nikomu nie rzucisz się w oczy. Dowiedziono również, że ktoś kto odbiera siebie szczupłym nigdy nie będzie gruby, mogę to tylko potwierdzić. Chociaż z wiekiem przybyło mi parę kilo moja figura zawsze sprawiała mi radość. Warto mieć o sobie dobre zdanie, jednak nie wywyższając się i nie zadzierając nosa. Najlepszym przykładem jest dla mnie moja prawie 89 letnia mamusia, która z zadowoleniem ogląda siebie w lustrze. Takiej figury jak moja mogą mi pozazdrościć niejedne młode kobiety, powiada. Na brak pewności siebie nigdy nie mogła narzekać, ot typowa pani Strzelec, szczęśliwe dziecko Jowisza.

Są 50/60 letnie osoby, które uważają się za stare, często podkreślają swoje lata, ponieważ doczekali się aż pół wieku. Wiekowym ludziom nie wszystko wypada, śmiało można z niejednej rzeczy zrezygnować, na przykład z seksu, albo z zabaw. Niektórzy myślą, że wyrośli z tego, jak z dziecięcych ubranek, inni liczą lata do emerytury, bo im się już nic nie chce. Marzą o wolności, a kiedy wreszcie nadejdzie nie wiedzą, co mają ze sobą począć. Przesypiają całe dnie, stają się depresyjni, bo czym jest człowiek bez zajęcia, czym jest człowiek bez miłości?
Nie pozwól, aby twój duch udał się w stan spoczynku. Szybko się zestarzejesz, jeśli przestaniesz marzyć i szukać nowych zadań. Kto jest otwarty na nowe pomysły pozostanie duchowo młody. Nigdy nie powinnaś stracić zainteresowania życiem. Mając 80 lat możesz czasami więcej osiągnąć niż mając 60, ponieważ z każdym dniem zyskujesz na mądrości, a sens życia odkrywasz wciąż na nowo. Bądź żądna wiedzy, nigdy nie rezygnuj z marzeń, ani z miłości, bo szybko się zestarzejesz.

Kochaj, pożywiaj się wiarą, nie trać nadziei, śmiej się i płacz, bądź żywa i ciekawa świata. Sofokles napisał Antygonę mając 80, Sokrates mając 70 nauczył się grać na różnych instrumentach do mistrzostwa, Michał Anioł sławny malarz i rzeźbiarz, największe dzieła stworzył mając 80, także Goethe zakończył Fausta mając 80, a Newton w tym wieku miał pełne ręce pracy. Weź sobie to do serca i pozostań w duchu młoda.


Spread the love
Spread the love

Niedawno chciałam kogoś pocieszyć i tak prawie na zwołanie ułożyłam krótki wierszyk, brzmi następująco:
Nie smuć się … Na co tobie złość i smutek / sięgnij lepiej do odtrutek / skup się na tym, co ci służy / i wyjdź z tej brudnej kałuży. / Skup się na tym, co cię cieszy / skup się na tym, co cię śmieszy / co uskrzydla, inspiruje / tak się sama uratujesz.

Złość piękności szkodzi, to nie tylko wytarty slogan, to prawda. Pozytywne emocje dodają urody, negatywne ją niszczą. Nie warto się zanadto stresować, obgryzać paznokcie i skórki wokół, bo jak będą wyglądały twoje dłonie? Nie warto objadać się ze stresu, bo w co się ubierzesz, kiedy przybędzie ci nadmiernych kilogramów. Ręczę, że dopiero wtedy napytasz sobie biedy. Nie warto topić problemów w alkoholu, bo zanim się obejrzysz wpadniesz w uzależnienie. Złość piękności szkodzi, twoja uroda też buntuje się dzielnie przeciwko stresowi. Mogą zacząć wypadać włosy, na skórze pojawią się wypryski, kąciki ust popękają, a w nocy będziesz się przewracać z boku na boku szukając ze zmęczenia wygodnej pozycji i snu, który przegoniłaś nadmiarem myśli.

Powiedz nerwom „nie”! Nie masz tłumić w sobie emocji, bo to też niezdrowe, ale szukać dla nich ujścia. Nie masz ich zdusić w sobie, wymazać, zapomnieć i wykreślić, tylko w spokoju dotrzeć do źródła gniewu. Jeśli ktoś zaprowadził cię aż na palmę, to nie skacz na głowę, nie wariuj tylko delikatnie z niej zejdź. Wszystko można wyjaśnić ze spokojem i tylko w spokoju leży siła. Nigdy nie wyładowuj swoich emocji na innych, tylko weź się w garść i nie wychodź ze skóry. Zdrowe wyrażanie złości nie oznacza krzywdzenia innych. Nigdy nie strać w gniewie kontroli, panuj na sobą, nad swoimi nerwami i sytuacją, w której się znalazłaś.

Jest wiele metod, aby się uspokoić. Możesz pozostać w domu i wziąć się za porządki, możesz pielić i przekopywać ogródek albo pójść na spacer. Nic tak nie uspokaja jak dziesięciominutowy szybki marsz wokół bloku, masz park w pobliżu – idź do parku. Pozostałaś w domu – nie sięgaj po extra słodycze, tylko antystresowe, bogate w magnez orzechy, suszone morele, śliwki i pestki, a nawet gorzką czekoladę z wysoką zawartością kakao.


Spread the love
Spread the love

Rose Symbol des ewigen LebensChciałabym, abyś nigdy nie straciła fascynacji życiem, ani na co dzień, kiedy stale jesteś zajęta, biegasz do pracy, ani kiedy jej wcale nie masz, ani w chorobie, w trudnościach, kłopotach i nieszczęściu. Choć bez wątpienia o wiele trudniej nastawić się optymistycznie, kiedy wiatr wieje w oczy. Jeśli ktoś dobrze radzi sobie w kłopotach albo umie wychodzić z tarapatów świadczy o jego sile. Z pewnością taka postawa jest godna naśladowania. Tak, czy owak, akceptuj świat takim, jakim jest. Po prostu pokochaj życie, bo miłość sprawia, że piękno w nas się odnawia. Kochając ujrzysz wszystko w innych barwach, kolorowo, pastelowo, optymistycznie.

Wojciech Młynarski napisał kiedyś piękny tekst, a Edyta Geppert zaśpiewała do jego słów. To prawdziwa poezja i hymn na cześć życia. Warto go posłuchać, bo jest z życia wzięty i nigdy nie wyjdzie z mody. Jest wyzwaniem dla każdego, w każdej epoce, o każdym czasie. Dla ciebie, w małym skrócie:

 

 

„Kocham cię życie”
Uparcie i skrycie, och życie kocham cię nad życie!
W każdą pogodę potrafią dostrzec oczy moje młode, niebezpieczną twą urodę.
Kocham cię życie, poznawać pragnę cię w zachwycie,
choć barwy ściemniasz, wierzę w światełko, które rozprasza mrok,
wierzę w niezmienność nadziei, w światełko na mierzei,
co drogę wskaże we mgle, nie zdradzi mnie, nie opuści mnie,
a ja szepnę skrycie, och życie kocham cię, kocham cię nad życie,
choć barwy ściemniasz, choć tej wędrówki mi nie uprzyjemniasz,
choć się marnie odwzajemniasz.

Kocham cię życie, kiedy sen kończy się o świcie
A ja się rzucam z nadzieją nową na budzący się dzień
Chcę spotkać w tym dniu człowieka, co czuje jak ja,
chcę powierzyć mu swój niepokój,
chcę w jego wzroku dojrzeć to światełko, które sprawi
że on powie jak ja:

Uparcie i skrycie, och życie – kocham cię nad życie!
Jem jabłko winne i myślę ech ty życie łez mych winne
nie zamienię cię na inne!
Kocham cię życie, poznawać pragnę cię w zachwycie
i spotkać człowieka, który tak życie kocha
i tak jak ja – nadzieję ma…


Spread the love
Spread the love

Człowiek niesiony wiarą łatwiej przejmie głos płynący z serca niż ktoś, kto w nic nie wierzy i o nic się nie modli. Jeśli przed snem prosisz swojego Stwórcę o prowadzenie bądź czujna i uważna za dnia. Tajemnicze znaki, cenne rady, wskazówki i mistyczne przesłanki oczekują cię dosłownie wszędzie.

Przez wzmożoną uwagę spotkasz się w życiu z mnóstwem zsynchronizowanych przypadków, które dzieją się z różnych powodów. Uważaj je za dobrodziejstwo, za znaki, które cię chronią i prowadzą. Carl Gustav Jung, szwajcarski psychiatra i badacz snów widział w nich drogowskazy. Jeśli go coś bardzo interesowało, nagle wszędzie je dostrzegał.

Wsłuchuj się w teksty piosenek, chociaż słuchają je tysiące słuchaczy, niektóre słowa są skierowane właśnie do ciebie. Nie zdziw się więc, kiedy jesteś zmartwiona, a z radia płyną słowa piosenki Xaviara Naidoo „Wszystko się poukłada, wszystko będzie lepiej. Nawet kiedy gorzko płaczesz, nie poddawaj się”. Nie poddawaj się, śpiewa piosenkarz, słowa te mogą wywołać dreszcz emocji na twojej skórze, zwłaszcza kiedy usłyszysz je w trudnym dla siebie okresie. Niech będą pocieszeniem, plastrem na twojej duszy.

Jeśli się z czymś borykasz, potrzebujesz informacji albo szukasz na pewne pytania odpowiedzi odkryć możesz ją w tytule jakiejś książki, na której nagle zatrzymał się twój wzrok, w wydrukowanych na tłusto literach kolorowego czasopisma, w przeczytanym artykule. Możesz ją usłyszeć z ust innego człowieka, w kościele na niedzielnej mszy albo nawet z telewizora podczas oglądania wieczornego filmu. Paulo Coelho powiedział: „Gdy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie by udało się to tobie osiągnąć”. Jednym słowem, wszędzie czekają na ciebie znaki, które są tobie w danej chwili potrzebne, one poprowadzą cię dalej. Nie wspomnę snów, które są wręcz niezawodne. Poświęć trochę czasu na ich analizę.

Słuchaj swojego wewnętrznego głosu, rozwijaj intuicję, dbaj o kontakt z twoją duszą, z boskim, z ponadzmysłowym (obojętnie, jakbyśmy tego nie nazwali). Pamiętaj, że nic nie jest przypadkowe. Patrz na wszystko okiem twojej duszy i ucz się przechwytywać mistyczne momenty!


Spread the love
Spread the love

Międzynarodowy Dzień Seksu

Tyle piszę o miłości, że nie powinno się jej w życiu przeoczyć, że nigdy nie wyjdzie z mody, że tęsknota za nią jest odwieczna. Wychwalam jej zalety, podkreślam uduchowioną stroną, a skromnie przemilczam tę żywą, fizyczną, namiętną i gorącą, łączącą dwa ciała w jedność. Właśnie dzięki niej jesteśmy na świecie. Dzisiejsze Międzynarodowe święto seksu ma nam o tym przypomnieć, ustanowiła je w 2003 roku Rada Tradycji Unii Europejskiej.

W ostatnim czasie niemieckie media donosiły o parce, która spragniona świeżego powietrza uprawiała seks przy otwartym oknie. Miłość z pierwszego piętra zakończyła się w szpitalu, kochająca się para wypadła przez okno. Dobrze, że Anioł miłości użyczył im skrzydeł i zezwolił na miękkie lądowanie. Dziwnym trafem wszyscy chcieliby spróbować seksu pod gołym niebem, ponieważ reklama wokół niego jest tak wielka i tak dobra, że nie sposób sobie takiego magicznego momentu odmówić. Nie ma to jak natura, która jako jedyna nic nie kosztuje, a daje tak wiele 🙂

Jeszcze dzisiaj mam w pamięci polskie wczasy pod gruszą i seks z moim partnerem w samym środku lata na pięknej, kwitnącej łące, nad szumiącym w pobliżu wąskim strumyczkiem. Aby przeżyć taki magiczny moment wcale nie trzeba wyjeżdżać na Malediwy, ani na Kanary.
Zwolennicy leśnych przygód nie powinni zapomnieć, że atmosfera lasu przyciąga nie tylko zakochanych, również podglądaczy, a leśna ściółka nie zawsze jest łożem z jedwabiu. Nigdy nie zapomnisz magicznego momentu, jeśli położysz się na mrowisku!

Do seksu w hotelu możesz zostać nawet przyjemnie zainspirowana, uwierzcie kochani, wiem o czym mówię. Moje najnowsze majowe wczasy w Turcji zawsze będę wspominać radośnie, a to z wielu względów. Po pierwsze cienkie są ściany hotelowe, po drugie jeśli znajdziesz się między pokojami w samym środku gorącego lata, otoczona zostaniesz miłosnymi westchnieniami, do których siłą rzeczy czujesz się wręcz powołana.

Ty też przeprowadzaj swoje miłosne eksperymenty według własnego gustu i upodobania. Na plaży, czy na balkonie, na łące, czy w lesie, pod wodą, czy na lądzie, a może w trakcie lotu? Daj upust swojej fantazji! 🙂


Spread the love
Spread the love

Deko Westwing

 

„My home is my castle“, powiadają Anglicy. Twoje mieszkanie ma być twierdzą, miejscem, w którym ci nic nie grozi. Abyś wracała do domu jak na skrzydłach i czuła się u siebie, jak w siódmym niebie otaczaj się zawsze tym, co ci się podoba. Wiesz przecież, że wszędzie jest dobrze, ale w domu najlepiej.

Pokaż mi jak mieszkasz, a powiem ci kim jesteś, ile w tym prawdy. Mieszkanie może zdradzić bardzo wiele o swoim właścicielu. Dobrzy obserwatorzy znajdą w nim wiele cech stanowiących odbicie osoby, która w nim żyje. Nie każdy ma duszę artysty, ale każdy ma prawo czuć się w swoim domu najlepiej. Uwij sobie piękne i przytulne gniazdko. Twój sukces leży z pewnością w doborze odpowiednich kolorów. Nie kieruj się zawsze modą, tylko raczej swoimi upodobaniami, ale uwaga, tutaj kryje się pułapka. Prawdziwa umiejętność harmonijnego komponowania barw jest zjawiskiem dość rzadkim, to rodzaj wrodzonej wrażliwości, którą można porównać ze słuchem absolutnym. Kolory mają nieoceniony wpływ na nasze samopoczucie, na nastrój, humor i nastawienie do życia. Poradź się w tym względzie albo wertuj różne czasopisma z myślą o domu. Bierz ze sklepów katalogi, próbki tapet i sprawdzaj na sobie ich działanie. Wielu ludzi, zwłaszcza tych, którzy przebywają w swoich czterech ścianach przez cały dzień nie czują się u siebie wcale dobrze.

Jedna z moich znajomych nie przypuszczała nawet, że przyczyna jej melancholii i niedobrego samopoczucia kryła się w jej własnym mieszkaniu. W pokoju gościnnym o sterylnie białych ścianach
przeważały kolory szaro-czarne, począwszy od wykładziny dywanowej, czarno-srebrnego segmentu, po luksusową tapicerkę z czarnej skóry, żaluzje i kotary. W takich szarościach można widzieć wszystko szaro. Ludzie, którzy nie mają pojęcia o farbach nie wiedzą nawet, że dla przykładu zieleń może przybrać tonację chłodną, wpadającą w niebieski i ciepłą, wpadającą w kolor żółtawy. Turkusowe ściany w pokoju dziennym nikogo nie rozweselą. Dla odmiany żółć jest niezawodną receptą na dobre samopoczucie, za wyjątkiem „krzykliwego kanarka”. Kolor żółty (wanilia, bananowy) pobudza intelektualnie, ma dobry wpływ na zdrowie i sprawia, że ze ścian bije światło. Czasami możesz mieć wrażenie, że go wcale nie wyłączyłaś. Czyż mieszkanie słoneczne nie jest najpiękniejsze?

Jeśli ubrałaś ściany w kolory, w których się dobrze czujesz, zadbaj o resztę. Otaczaj się tylko tym, co lubisz. Nie kupuj, nie wieszaj i nie stawiaj rzeczy przypadkowych, tylko takie, które się tobie podobają. Niech twój wzrok pada na to co cię cieszy, co uważasz za ładne i z czym łączysz miłe wspomnienia. Niech wszyscy mówią, co chcą, są gusta i guściki, ale najważniejsze jest twoje samopoczucie.


Spread the love
Spread the love

Dalai LamaWiara należy do moich ulubionych tematów, łączy się z uduchowieniem i poszerzaniem świadomości. Ksiądz i poeta Jan Twardowski tak oto mówi o wierze: Wiara jest darem bożym, wielką łaską, dzięki której człowiek dostrzega (odczuwa, odbiera) obecność niewidzialnego Boga. Wiara to zaufanie pokładane w Bogu. Dar wiary może trwać pomimo wątpliwości, jakie mamy. Wątpliwości są dowodem na wielkość Boga, który jest tak wielki, że pojąć go nie można, są wyrazem pokory zdziwionego człowieka, który nie rozumie wielkości Boga.

Człowiek wiary wierzy, że nie jest łupiną rzucaną przez fale to tu, to tam, jak wiatr zawieje. Człowiek wiary wierzy, że jest kierowany niewidzialną ręką Boga, uniwersalnej Siły, która wszystkim kieruje. Wiara pozwala widzieć wszystko w lepszym świetle, czyli człowiek niesiony wiarą patrzy się na świat jej oczami. Stara się darzyć sympatią ludzi, z którymi się spotyka, nie patrzy na nich podejrzliwie, niepotrzebnie nie dopatruje się fałszu, zakłamania i nieszczerości. Człowiek wiary wierzy zwyczajnie w drugiego człowieka, stara się ujrzeć w nim dobre i mocne strony i na nich właśnie się koncentruje. Dostrzega również dobro tego świata, mimo różnych przeciwności losu. Nie zraża się, nie burzy, nie skarży i nie narzeka nawet, jeśli coś się dzieje nie po jego myśli.

Skąd więc tyle nieufności w ludziach, o których czytam stale w socjalnych mediach. Czy wiecie moi drodzy, że Polska należy do krajów o najniższym poziomie zaufania. Tylko 14 % Polaków wierzy, że nasi bliźni, dalsi znajomi, ludzie spotkani przypadkowo podczas spaceru mają dobre intencje. Uważaj, bo cię zrani, oszuka, okradnie, zawiedzie, wyśmieje, wykpi, etc. Na ten temat wymyślono wiele różnych powiedzeń. Między innymi: Kto się raz sparzył, to na gorące dmucha albo zaufanie to jedyna rzecz na świecie, której nie można odbudować na nowo. Moim zdaniem wszystko można odbudować na nowo, jeśli się tego gorąco chce.

Zaufanie jest jak, nadzieja, oboje rodzą się z wiary. Zaufanie i poczucie bezpieczeństwa buduje się dzięki pozytywnym doświadczeniom w relacjach. Brak zaufania sprawia, że ludzie stają się konserwatywni, nadmiernie ostrożni, przez co również mało twórczy.

Mimo wszystko, osobiście uważam, że w ludziach jest więcej cech, które zasługują na podziw, zachwyt i szacunek niż na pogardę. Nigdy nie można mierzyć wszystkich jedną miarą i nikt z nas nie jest doskonały. Nie mówmy: Ooo, jaka ona jest nieszczera, najpierw powinniśmy uświadomić sobie na ile my sami jesteśmy szczerzy. Nie oczekujmy niczego od innych, służmy dobrym przykładem, zacznijmy więc od siebie. Interesujący jest fakt, że kiedy dobro w człowieku zwycięża człowiek może być tylko lepszy. Z reguły człowiek zawsze stara się być lepszy. Kochani, według Księgi rodzaju zadaniem każdego człowieka jest być twórcą własnego życia. Uczyńmy z niego arcydzieło sztuki!


Spread the love
Spread the love

moja magnolia

Masa ludzi traktuje wiersze po macoszemu, a przewaga wydawnictw nie życzy sobie nadsyłania żadnej poezji. Wygląda na to, że wiersze nie są dla wszystkich, a szkoda. Być może kojarzą nam się z lekcjami języka ojczystego i z nie zawsze łatwymi interpretacjami naszych uznanych poetów. Niektórzy stale jeszcze myślą, że język poezji musi być językiem wydumanym i dziwacznym. Prawdziwa poezja każe nam zbliżyć się do życia, do jego zdawałoby się nic nie znaczących szczegółów, które dzięki wrażliwości „poety – autora” stają się doniosłe.
Osobiście lubię wiersze z rymem, „bo rym, gdy z niespodzianych, rzadkich sylab splecion, zda się, że treść natury lepiej uwypukli” albo ujmując moimi słowami: wiersz z rymem w sposób jaskrawy podkreśli sedno sprawy. A co do innych wierszy, odpowiem z należnym mi humorem:

W białym wierszu często mgliście,
świat się jawi niewyraziście,
skrawki, strzępy, to i tamto,
jakieś zwykle esperanto.
Jedno nadmienić wypada:
– Tym językiem nikt nie włada!

Niektórzy bardzo krytykują poezję rymowaną, pewnie blisko stąd do grafomanii. Uważam jednak, że z rymowaniem jest jak z każdą techniką – im więcej treningu, tym lepiej wychodzi. A przy okazji, każdy początkujący podszyty jest grafomanem i nie jeden grafoman ma szansę stania się dobrym twórcą pióra. Nie zapomnijmy również, że nawet nasi najwięksi stosowali najprostszy typ rymowania, choć przyznać wypada, że trzeba być w tej kwestii ostrożnym.
Na koniec na pocieszenie dla wszystkich rymotwórców: Geoffrey Miller, psycholog ewolucyjny, postawił hipotezę, że zdolność rymowania demonstruje większą wartość naszych genów: ta restrykcja nakładana na i tak niełatwą sztukę werbalizacji stanów wewnętrznych pokazuje, że osobnik, który opanował ją w stopniu większym niż inni, dysponuje wyższą inteligencją, lepszym mózgiem i w ogóle jest lepiej przystosowany. No proszę, to jak plaster na duszę dla miłośników wiersza z rymem.


Spread the love
Spread the love

KirschblüteZ książki Hansa Konsalika zatytułowanej „Czarny mandaryn”, której akcja toczy się w Chinach dowiedziałam się, że Chińczycy chętnie ubierają świat w poezję. Kiedy główny bohater znalazł się w hotelu dyskretnie zapytano go, czy nie życzy sobie “Kwiatu lotosu”.
Jeśli twój partner chce przeżyć z tobą magiczny moment szepnij mu do ucha, aby od dzisiaj nazywał cię kwiatem brzoskwini, jabłoni albo wiśni.  Ciekawe jakie zrobi oczy? Ty też możesz być w łóżku słodka jak jabłuszko, soczysta jak brzoskwinia i piękna jak lotos. Pokaż mu jaka z ciebie Gejsza! Zaproś go na chińską huśtawkę. Koniec z kolczastą różą, rośliną pnącą albo powojem!
A czy słyszałaś o poezji na talerzu? Największą metamorfozę przeżywa ostatnio nasza kuchnia, w telewizji wciąż nowi kucharze i niekończące się programy o gotowaniu. Dania noszą wykwintne nazwy, serwowane są nie tylko na talerzach, to prawdziwa poezja dla duszy i podniebienia. Wsłuchaj się w słowo „na”!
Sandacz a’la Radziwiłł serwowany „na” grzankach z sosem, z dodatkiem szampionów i szyjek rakowych! Migdałowy sznycel z indyka „na” makaronie w sosie śmietanowym i Curry,  płonące polędwiczki „na” borowikach, pieczony okoń morski „na” grillowej papryce w towarzystwie borowików duszonych „na” winie, smażone krewetki królewskie podane „na” ryżu imbirowym z marchewką po parysku, etc.  A co powiesz o takim daniu? Wybrałam dla ciebie tylko prawdziwe recepty: soczysta polędwica wieprzowa nadziewana warzywami grillowymi „z akcentem papryki”, serwowana z frytkami i „kwiatem brokułów”? Poczułaś się głodna? Głodna pokarmu, czy głodna poezji?
Edward Stachura powiedział, że życie jest poezją, a każdy z nas może być poetą, jeśli zechce. Ubieraj świat w poezję, to i ty się nim staniesz. W święta wielkanocne możesz wykazać się ze zdwojoną siłą. Tobie i twoim najbliższym życzę wesołych świąt 🙂


Spread the love
Spread the love

duże arkana TarotCzyż nie pytałaś się twojego partnera o czym myśli? Z pewnością nie raz! Kładąc karty nie będziesz musiała stawiać takiego pytania, ale to tak tylko między nami kobietami…
„Duża tablica” ułożona z kart Lenormand to układ, w którym w wielkim skrócie prawie wszystko jest widoczne. Kłamie, czy mówi prawdę, a może coś przemilcza? O czym myśli i co go oczekuje w najbliższych dniach, czym żyje i co w danej chwili jest dla niego najważniejsze. Twój mężczyzna w kartach jest pod postacią Pana, a ty pod postacią Pani. Trzydzieścisześć kart i każda reprezentuje pewien życiowy obszar. Jest karta, która mówi o stanie ducha, o stanie twojej psychicznej kondycji. Kładąc karty zawsze będziesz wiedziała czy bliska tobie osoba jest w danej chwili szczęśliwa, czy smutna, czym żyje i co ją wypełnia. Mieszając karty nadajesz im swój własny porządek i tylko on się liczy.

Karty za każdym razem uchylają rąbka tajemnicy, trzeba się na nie otworzyć i nie wietrzyć cykora, jak małe, wystraszone dziecko. Kto się boi kart, boi się życia. Lękom trzeba umieć spojrzeć w twarz, od lęków trzeba się uwolnić. Nasze życie przypomina pielgrzymkę, ponieważ wciąż jesteśmy w drodze, nasza podróż może być interesująca albo zwyczajnie nudna. Czasami siedzimy w tym samym miejscu i tak nam jest dobrze. Nawet karty nie rejestrują niczego ciekawego, bo dla ludzi, którzy boją się zmian dzień może być podobny do dnia. Człowiek, który boi się jutra nie powinien kłaść sobie kart. Biedny jest człowiek, który nie ma zaufania do życia, do ludzi. Taki zawsze będzie podejrzewał, że jego rozmówca coś przed nim ukrywa, przemilcza. W tym wszystkim pocieszające jest to, że karty nigdy nie mają ostatniego słowa, a decyzja zawsze należy do nas.

Seans z kartami należałoby celebrować, to prawdziwie magiczne chwile. Dlatego zawsze burzy mnie szybkie wróżenie i wróżbici, którzy w telewizyjnych programach opowiadają prawdziwe „trele morele”. Wiele osób nie posiada żadnych kwalifikacji albo dysponuje niepełną wiedzą. Ze złością przyglądałam się wróżeniu z kamieni albo wróżeniu z toku napływających myśli, czyli z bujnej fantazji. Jak można tak nabijać ludzi w butelkę, przysłowie mówi: „Głupich nie sieją, rodzą się sami”.

Jeśli zechcesz na swoje potrzeby zaglądać w przyszłość sięgnij po karty z odwagą, baw się nimi w wolnej chwili, a znajdziesz w tym sporo radości.


Spread the love