Iwona Porozynski

Polski

1 2 3 5
Spread the love

Miałam przyjaciela, który mimo swoich codziennych zmartwień, życia od wypłaty do wypłaty, problemów zdrowotnych zachował swój fajny humor i lekkość bytu. Wychodząc między ludzi  własne troski zostawiał po prostu w domu. Lubiłam przebywać w jego towarzystwie, ponieważ miał dar zarażania swoim humorem. Cieszył się z każdego sprezentowanego dnia, radował się chwilą obecną. Nic dziwnego, że był przez wszystkich lubiany. Jego pozytywne nastawienie stanowiło o jego sile.
Mój przyjaciel czuł się szczęśliwy bez względu na wszystko, dobra materialne nie miały wpływu na jego osobiste szczęście. Jego humor nie pozwalał mu rozpaczać, wątpić i narzekać, wręcz przeciwnie działał na niego jak odmładzające źródło. Wierzył w wygraną swojego życia, choć nigdy nie przyszła, szkoda, że nie był świadomy, że wygrał w inny sposób. Wokół siebie miał grono ludzi, na których zawsze mógł liczyć.
Niech mój przyjaciel świeci tobie przykładem. Oderwij się od swoich codziennych trosk, zapomnij o nich i choćby na czas wizyty u znajomych. Ciągłe przebywanie myślami wokół własnych niepoukładanych spraw pogarsza tylko sytuację. Humor idzie w parze z miłością do życia i do siebie samego, wierzącym tak czy owak żyje się lżej. Człowiek pełen wiary akceptuje wszystko, co mu los zsyła, akceptuje samego siebie, żyje ze sobą w zgodzie, nie musi niczego udawać ani grać, jest po prostu sobą.
Dar humoru jest boskim darem, niektórym został włożony do kołyski, inni muszą się go dopiero uczyć. Szukaj humoru na co dzień, czytaj przed snem wesołe teksty, oglądaj wesołe i śmieszne filmy, spotykaj się z wesołymi ludźmi i nigdy nie mów: wygłupiają się jak dzieci, chyba wypili za dużo, w ich wieku już nie wypada. Jeśli wejdziesz między wrony, kracz jak i one, daj się po prostu zarazić dobrym humorem.

Spread the love
Spread the love

Autosugestia to technika pracy nad sobą mająca na uwadze wzmacnianie własnej siły woli w celu osiągnięcie pewnego stanu, np. dobrego samopoczucia albo realizacji pewnego projektu, zadania, idei do której się dąży. Bardzo często i całkiem nieświadomie poddajesz się negatywnej autosugestii, w rodzaju: nie dam rady, to nie dla mnie, za trudne, boli mnie głowa, dzisiaj nie mam humoru, etc. Kiedy przyłapiesz się na swoim negatywizmie, zmień tok myślenia. Formułuj zdania tak, aby miały pozytywny oddźwięk. Nic nie jest na tyle trudne, abyś nie dała rady. Jak się lepiej przygotujesz to też podołasz swoim obowiązkom. Buduj w sobie wiarę, bądź człowiekiem wiary.

Autosugestia daje najlepsze efekty, kiedy stosuje się ją w stanie zrelaksowania, ponieważ aktywność mózgu jest wtedy mniejsza, a podświadomość łatwiej przyjmuje sugestie. Wykorzystaj czas przed zaśnięciem, kiedy leżysz świeżo umyta w łóżku. Zamiast roztrząsać problemy minionego dnia lepiej puścić je w niepamięć. Nie stresuj się przed snem, tylko się wycisz. Jestem spokojna i zrównoważona, powtarzaj w cichości, jak mantrę. Mój Stwórca ma mnie w swojej opiece. Nic złego nie może mi się przydarzyć. Jestem prowadzona niewidzialną ręką Boga, itp.

Poddawaj się autosugestii na co dzień, buduj wiarę w sobie i wiarę w siebie. Wmawiaj sobie, że dasz radę, że ci się uda, że jesteś silna jak słoń albo niedźwiedź. Programując się w ten sposób możesz nawet przypisać sobie cechy, których dotąd wcale nie posiadałaś, jak na przykład: odwagę, śmiałość, obycie, przebojowość. Możesz być tym, kim zawsze chciałaś być. Zastanów się, jakimi cechami chciałbyś się odznaczać. Ubierz je w słowa i powtarzaj, jak mantrę. „Jestem śmiała, dowcipna, przebojowa, odważna”  🙂

Jeśli dla przykładu chcesz nauczyć się prowadzić auto, motocykl, pływać albo być dobrym mówcą, to powtarzaj kilka razy w ciągu dnia twoją mantrę albo napisz ją na kartce i powieś w łazience na lustrze: Jestem dobrym kierowcą, pływam jak ryba, jestem świetnym mówcą, itp.. Aby wzmocnić działanie własnych postanowień, dobrze byłoby, abyś okiem wyobraźni widziała siebie jak prowadzisz auto, jak pływasz, jak stoisz przed grupą ludzi i wygłaszasz referat. Spróbuj zainwestować w siebie trochę czasu, uwierz, że się opłaca. No i oczywiście koncentruj się na tym, co cię wzmacnia, podbudowuje, co ci sprzyja i służy. Nigdy nie zapomnij, że to na czym się skupiasz rośnie.


Spread the love
Spread the love

Samowspółczucie jest najgorszym doradcą. Nie współczuj więc sobie za bardzo, nie lituj się nad sobą, bo utoniesz w morzu rozpaczy. Jeśli poważnie zachorowałaś masz prawo do tego, aby inni, zwłaszcza bliscy okazali tobie więcej zrozumienia i serca. Możesz nawet chcieć, aby dotykano ciebie w jedwabnych rękawiczkach. Jednak nie rozczulaj się nad sobą zanadto, tylko poproś swojego anioła o wsparcie. Możesz to sobie w ogóle wyobrazić, masz w sobie odrobinę wiary?

Michał Archanioł należy do najmężniejszych i najodważniejszych Archaniołów ze wszystkich. Czy posiadasz jego wizerunek, obrazek, figurkę, małą rzeźbę przedstawiającą go z szablą? Warto mieć taki talizman nawet w zasięgu wzroku, aby raz po raz zatrzymać na nim swoje spojrzenie i myśl. Jego imię oznacza, że „jest, jak Bóg”, jest wszechmocny. Legendy głoszą, że zwalczał zło, dlatego w sztuce, w malarstwie ukazywany jest w pełnym uzbrojeniu. Uczyń z niego swojego obrońcę. Proś go o to, aby użyczył tobie trochę ze swojej siły, abyś była silniejsza psychicznie i fizycznie, abyś była odważniejsza. Uwierz, że ten rodzaj komunikacji z świętymi mocami ma swój sens.

Pewna śniąca osoba w czasie choroby zdziwiła się bardzo, kiedy zobaczyła we własnym łóżku żołnierza. Część swojego zielonego ubrania zrzucił na podłogę, mimo to leżał w żołnierskiej czapce i koszuli. Niedowierzając własnym oczom obchodziła łóżko z wszystkich stron, a on robił wrażenie, że jej nie widzi. Właściwie była na niego zła, bo jak mógł tak rozłożyć się właśnie w jej łóżku. „Bądź dzielna jak żołnierz! Bierz z niego przykład, nie bój się, nic tobie nie grozi”, podpowiada jej podświadomość. Zawsze warto analizować własne sny, w innych osobach można ujrzeć również siebie. Pocieszona w ten sposób poczuła w sobie przypływ uzdrawiających sił.

Nie rozpaczaj, kiedy zachorujesz, bądź cierpliwą pacjentką i uczyń wszystko, co w twojej mocy, abyś szybko powróciła do zdrowia. Czasami litujesz się nad sobą z zupełnie innych przyczyn. Myślisz, że los jest dla ciebie niełaskawy, że nie masz w życiu szczęścia, czujesz się biedną, szarą myszką. Jeśli nie nadasz należnej wartości własnej osobie, to możesz długo pozostać w tej nieciekawej roli. Pamiętaj, że szare myszy nie mają w życiu powodzenia. Nie lituj się więc nad sobą, tylko dowartościuj się i wybierz sobie lepszą rolę. Ty też jesteś „ktoś”!


Spread the love
Spread the love

Są ludzie, którzy stale się czegoś boją. Boją się, że nie dadzą sobie rady, boją się, że im nie starczy pieniędzy, sił albo czasu, boją się, że nie doświadczą miłości albo uznania. Boją się wszystkiego, co będzie i jak się to wszystko ułoży. Lęk towarzyszy im na co dzień, lęk paraliżuje ich życie, a czasami urasta do miana choroby. Nie zapomnij, że to czemu stale poświęcasz uwagę rośnie.

W moim sąsiedztwie poznałam pewną panią, która przekroczyła osiemdziesiątkę. Opowiedziała mi o swoim 88-letnim mężu, którego przez całe życie musiała podnosić na duchu. Panicznie bał się o swoje zdrowie, choć w rzeczywistości nigdy nie był poważnie chory. Kiedy pewnego razu musiał zostać zoperowany myślał, że już z tego nie wyjdzie, że to jego koniec. Mając problemy z sercem był prawie pewien, że zawał serca go nie ominie. Przestał się bać, kiedy zaczął się zbliżać do siedemdziesiątki. Wówczas zrozumiał, że jego lęki były wytworami jego fantazji, że właściwie były nieuzasadnione. Los był dla niego nad wyraz łaskawy, dożył dziewiędziesiątdwa lata i gdyby wcześniej powiedział mu ktoś, że dożyje tak sędziwego wieku wyśmiałby go na poczekaniu.

A jak ty radzisz sobie ze swoimi lękami? A może masz szczęście i u swego boku również kogoś, kto stale cię wspiera i dodaje otuchy. Być może z kimś takim też doczekasz dziewiędziesiątki. A co się stanie, jeśli takiej osoby nagle zabraknie? Jak sobie poradzisz, jeśli zdana będziesz tylko na siebie? Wtedy dodawaj sobie odwagi sama. Spójrz swoim lękom prosto w twarz, zdaj sobie sprawę z tego, czego się stale obawiasz. Pamiętaj, nie taki diabeł straszny, jak go malują.
Rozpędź chmury, które przesłaniają tobie twoje słońce! Nie nazywaj się nigdy bojącym dudkiem, słabeuszem, pechowcem, nie wmawiaj sobie chorób. Wręcz przeciwnie, powtarzaj stale, że jesteś silna jak niedźwiedź, że dasz radę, że tobie też się uda. Jeśli będziesz uważała się za słabą istotkę, to długo taką pozostaniesz. Uwierz, że tak wiele zależy od ciebie, jak siebie widzisz, jak siebie cenisz i w ogóle jakie masz o sobie zdanie.


Spread the love
Spread the love

Zmysłowość to zdolność przyjemnego przeżywania wszystkiego za pomocą naszych zmysłów, często widziana jako forma erotyki, ale nie wolno jej tylko do niej ograniczać. Otwarte i wyostrzone zmysły pozwalają nam dostrzegać piękno tego świata często w sposób niezwykle ekscytujący. Wszyscy chcą wiedzieć po czym poznać kobietę zmysłową.

Kobieta zmysłowa nie musi wyglądem przypominać wampa, nie musi mieć wymiarów modelki i nie musi być wcale nad wyraz piękna, choć piękny wygląd może jej samej sprawiać wiele radości, a „zdrowego” mężczyznę przyprawić o zawrót głowy. Tak czy owak, piękno potrzebuje wrażliwych oczu. Zmysłowy człowiek dostrzega więcej i czerpie z tego radość. Zmysłowość musi być pielęgnowana i pieszczona każdego dnia na nowo. Kobieta zmysłowa o tym dobrze wie, dlatego też nie chce z niczego rezygnować, ani ze swojej kobiecości, ani z erotycznej aury, po prostu umie korzystać z życia.

Każdemu z nas opłaca się rozpalić w sobie ogień, ponieważ zmysłowość jest drogą do radości, nie tylko w sprawach miłości. Zachwyt i zapał to hasła przewodnie, warto zapalić się do tego, do czego rwie się nasze serce, np. do sportu, ruchu na świeżym powietrzu, komunikacji z innymi, nowego hobby, podróży, spotkania z przyjaciółką albo nieznajomym, etc.

Kobieta zmysłowa nie odmówi swojemu mężczyźnie zaproszenia do łóżka, nawet gdyby gotowała w kuchni zupę. Najwyżej mu powie: Ty masz pomysły, pozwól, że najpierw coś zjemy. Moja koleżanka próbowała tę tezą podważyć zapominając, jak bardzo wszyscy się od siebie różnimy. Kobieta zmysłowa da się skusić na sex nawet w lesie! Bo jeśli chce się kochać nie zapyta o łazienkę. Zakładam, że jest miłośniczką natury. Jej zdaniem las, łączka albo plaża stworzone są do uprawiania miłości, przecież małżeńska sypialnia może się kiedyś znudzić.

Sex jest motorem naszego życia, opłaca się w niego zainwestować. Kobieta zmysłowa ma w sobie coś z dziecka, ponieważ kocha życie tak samo jak ono. Jest jego smakoszem i umie się nim cieszyć, ponadto wie, czego może od życia żądać. W miłości otwarta i spontaniczna nie musi niczego udawać, jest po prostu sobą, kocha każdym zmysłem. Jej partner cieszy się, że nikt tak nie przeżywa, jak właśnie ona i to go podnieca, a może jest dumny z siebie, że on jej to właśnie umożliwia? Kto to wie 🙂


Spread the love
Spread the love

Możesz pozostać młoda na zawsze, tak to jest możliwe, choć nie zewnętrznie, ale duchowo. Każdy jest na tyle młody, na ile się czuje. Niektórzy czują się starzy mając 35, podczas gdy inni czują się młodzi mając 80. Największym cudem naszego ciała jest to, co nas wypełnia, duch. To elektrownia, która nas zasila.

Sposób myślenia decyduje o naszym duchowym stanie. Uważasz się za silną, będziesz silna, uważasz się za słabą, tak też możesz się czuć. Uważasz się za piękną, będziesz piękna, przynajmniej dla siebie, dla innych możesz być piękna duchowo, wewnętrznie. Zaliczasz się do szarych myszek, pozostaniesz szara, bezbarwna, niczym się nie wyróżnisz i nikomu nie rzucisz się w oczy. Dowiedziono również, że ktoś kto odbiera siebie szczupłym nigdy nie będzie gruby, mogę to tylko potwierdzić. Chociaż z wiekiem przybyło mi parę kilo moja figura zawsze sprawiała mi radość. Warto mieć o sobie dobre zdanie, jednak nie wywyższając się i nie zadzierając nosa. Najlepszym przykładem jest dla mnie moja prawie 89 letnia mamusia, która z zadowoleniem ogląda siebie w lustrze. Takiej figury jak moja mogą mi pozazdrościć niejedne młode kobiety, powiada. Na brak pewności siebie nigdy nie mogła narzekać, ot typowa pani Strzelec, szczęśliwe dziecko Jowisza.

Są 50/60 letnie osoby, które uważają się za stare, często podkreślają swoje lata, ponieważ doczekali się aż pół wieku. Wiekowym ludziom nie wszystko wypada, śmiało można z niejednej rzeczy zrezygnować, na przykład z seksu, albo z zabaw. Niektórzy myślą, że wyrośli z tego, jak z dziecięcych ubranek, inni liczą lata do emerytury, bo im się już nic nie chce. Marzą o wolności, a kiedy wreszcie nadejdzie nie wiedzą, co mają ze sobą począć. Przesypiają całe dnie, stają się depresyjni, bo czym jest człowiek bez zajęcia, czym jest człowiek bez miłości?
Nie pozwól, aby twój duch udał się w stan spoczynku. Szybko się zestarzejesz, jeśli przestaniesz marzyć i szukać nowych zadań. Kto jest otwarty na nowe pomysły pozostanie duchowo młody. Nigdy nie powinnaś stracić zainteresowania życiem. Mając 80 lat możesz czasami więcej osiągnąć niż mając 60, ponieważ z każdym dniem zyskujesz na mądrości, a sens życia odkrywasz wciąż na nowo. Bądź żądna wiedzy, nigdy nie rezygnuj z marzeń, ani z miłości, bo szybko się zestarzejesz.

Kochaj, pożywiaj się wiarą, nie trać nadziei, śmiej się i płacz, bądź żywa i ciekawa świata. Sofokles napisał Antygonę mając 80, Sokrates mając 70 nauczył się grać na różnych instrumentach do mistrzostwa, Michał Anioł sławny malarz i rzeźbiarz, największe dzieła stworzył mając 80, także Goethe zakończył Fausta mając 80, a Newton w tym wieku miał pełne ręce pracy. Weź sobie to do serca i pozostań w duchu młoda.


Spread the love
Spread the love

Niedawno chciałam kogoś pocieszyć i tak prawie na zwołanie ułożyłam krótki wierszyk, brzmi następująco:
Nie smuć się … Na co tobie złość i smutek / sięgnij lepiej do odtrutek / skup się na tym, co ci służy / i wyjdź z tej brudnej kałuży. / Skup się na tym, co cię cieszy / skup się na tym, co cię śmieszy / co uskrzydla, inspiruje / tak się sama uratujesz.

Złość piękności szkodzi, to nie tylko wytarty slogan, to prawda. Pozytywne emocje dodają urody, negatywne ją niszczą. Nie warto się zanadto stresować, obgryzać paznokcie i skórki wokół, bo jak będą wyglądały twoje dłonie? Nie warto objadać się ze stresu, bo w co się ubierzesz, kiedy przybędzie ci nadmiernych kilogramów. Ręczę, że dopiero wtedy napytasz sobie biedy. Nie warto topić problemów w alkoholu, bo zanim się obejrzysz wpadniesz w uzależnienie. Złość piękności szkodzi, twoja uroda też buntuje się dzielnie przeciwko stresowi. Mogą zacząć wypadać włosy, na skórze pojawią się wypryski, kąciki ust popękają, a w nocy będziesz się przewracać z boku na boku szukając ze zmęczenia wygodnej pozycji i snu, który przegoniłaś nadmiarem myśli.

Powiedz nerwom „nie”! Nie masz tłumić w sobie emocji, bo to też niezdrowe, ale szukać dla nich ujścia. Nie masz ich zdusić w sobie, wymazać, zapomnieć i wykreślić, tylko w spokoju dotrzeć do źródła gniewu. Jeśli ktoś zaprowadził cię aż na palmę, to nie skacz na głowę, nie wariuj tylko delikatnie z niej zejdź. Wszystko można wyjaśnić ze spokojem i tylko w spokoju leży siła. Nigdy nie wyładowuj swoich emocji na innych, tylko weź się w garść i nie wychodź ze skóry. Zdrowe wyrażanie złości nie oznacza krzywdzenia innych. Nigdy nie strać w gniewie kontroli, panuj na sobą, nad swoimi nerwami i sytuacją, w której się znalazłaś.

Jest wiele metod, aby się uspokoić. Możesz pozostać w domu i wziąć się za porządki, możesz pielić i przekopywać ogródek albo pójść na spacer. Nic tak nie uspokaja jak dziesięciominutowy szybki marsz wokół bloku, masz park w pobliżu – idź do parku. Pozostałaś w domu – nie sięgaj po extra słodycze, tylko antystresowe, bogate w magnez orzechy, suszone morele, śliwki i pestki, a nawet gorzką czekoladę z wysoką zawartością kakao.


Spread the love
Spread the love

Rose Symbol des ewigen LebensChciałabym, abyś nigdy nie straciła fascynacji życiem, ani na co dzień, kiedy stale jesteś zajęta, biegasz do pracy, ani kiedy jej wcale nie masz, ani w chorobie, w trudnościach, kłopotach i nieszczęściu. Choć bez wątpienia o wiele trudniej nastawić się optymistycznie, kiedy wiatr wieje w oczy. Jeśli ktoś dobrze radzi sobie w kłopotach albo umie wychodzić z tarapatów świadczy o jego sile. Z pewnością taka postawa jest godna naśladowania. Tak, czy owak, akceptuj świat takim, jakim jest. Po prostu pokochaj życie, bo miłość sprawia, że piękno w nas się odnawia. Kochając ujrzysz wszystko w innych barwach, kolorowo, pastelowo, optymistycznie.

Wojciech Młynarski napisał kiedyś piękny tekst, a Edyta Geppert zaśpiewała do jego słów. To prawdziwa poezja i hymn na cześć życia. Warto go posłuchać, bo jest z życia wzięty i nigdy nie wyjdzie z mody. Jest wyzwaniem dla każdego, w każdej epoce, o każdym czasie. Dla ciebie, w małym skrócie:

 

 

„Kocham cię życie”
Uparcie i skrycie, och życie kocham cię nad życie!
W każdą pogodę potrafią dostrzec oczy moje młode, niebezpieczną twą urodę.
Kocham cię życie, poznawać pragnę cię w zachwycie,
choć barwy ściemniasz, wierzę w światełko, które rozprasza mrok,
wierzę w niezmienność nadziei, w światełko na mierzei,
co drogę wskaże we mgle, nie zdradzi mnie, nie opuści mnie,
a ja szepnę skrycie, och życie kocham cię, kocham cię nad życie,
choć barwy ściemniasz, choć tej wędrówki mi nie uprzyjemniasz,
choć się marnie odwzajemniasz.

Kocham cię życie, kiedy sen kończy się o świcie
A ja się rzucam z nadzieją nową na budzący się dzień
Chcę spotkać w tym dniu człowieka, co czuje jak ja,
chcę powierzyć mu swój niepokój,
chcę w jego wzroku dojrzeć to światełko, które sprawi
że on powie jak ja:

Uparcie i skrycie, och życie – kocham cię nad życie!
Jem jabłko winne i myślę ech ty życie łez mych winne
nie zamienię cię na inne!
Kocham cię życie, poznawać pragnę cię w zachwycie
i spotkać człowieka, który tak życie kocha
i tak jak ja – nadzieję ma…


Spread the love
Spread the love

Człowiek niesiony wiarą łatwiej przejmie głos płynący z serca niż ktoś, kto w nic nie wierzy i o nic się nie modli. Jeśli przed snem prosisz swojego Stwórcę o prowadzenie bądź czujna i uważna za dnia. Tajemnicze znaki, cenne rady, wskazówki i mistyczne przesłanki oczekują cię dosłownie wszędzie.

Przez wzmożoną uwagę spotkasz się w życiu z mnóstwem zsynchronizowanych przypadków, które dzieją się z różnych powodów. Uważaj je za dobrodziejstwo, za znaki, które cię chronią i prowadzą. Carl Gustav Jung, szwajcarski psychiatra i badacz snów widział w nich drogowskazy. Jeśli go coś bardzo interesowało, nagle wszędzie je dostrzegał.

Wsłuchuj się w teksty piosenek, chociaż słuchają je tysiące słuchaczy, niektóre słowa są skierowane właśnie do ciebie. Nie zdziw się więc, kiedy jesteś zmartwiona, a z radia płyną słowa piosenki Xaviara Naidoo „Wszystko się poukłada, wszystko będzie lepiej. Nawet kiedy gorzko płaczesz, nie poddawaj się”. Nie poddawaj się, śpiewa piosenkarz, słowa te mogą wywołać dreszcz emocji na twojej skórze, zwłaszcza kiedy usłyszysz je w trudnym dla siebie okresie. Niech będą pocieszeniem, plastrem na twojej duszy.

Jeśli się z czymś borykasz, potrzebujesz informacji albo szukasz na pewne pytania odpowiedzi odkryć możesz ją w tytule jakiejś książki, na której nagle zatrzymał się twój wzrok, w wydrukowanych na tłusto literach kolorowego czasopisma, w przeczytanym artykule. Możesz ją usłyszeć z ust innego człowieka, w kościele na niedzielnej mszy albo nawet z telewizora podczas oglądania wieczornego filmu. Paulo Coelho powiedział: „Gdy czegoś gorąco pragniesz, to cały wszechświat działa potajemnie by udało się to tobie osiągnąć”. Jednym słowem, wszędzie czekają na ciebie znaki, które są tobie w danej chwili potrzebne, one poprowadzą cię dalej. Nie wspomnę snów, które są wręcz niezawodne. Poświęć trochę czasu na ich analizę.

Słuchaj swojego wewnętrznego głosu, rozwijaj intuicję, dbaj o kontakt z twoją duszą, z boskim, z ponadzmysłowym (obojętnie, jakbyśmy tego nie nazwali). Pamiętaj, że nic nie jest przypadkowe. Patrz na wszystko okiem twojej duszy i ucz się przechwytywać mistyczne momenty!


Spread the love
Spread the love

Międzynarodowy Dzień Seksu

Tyle piszę o miłości, że nie powinno się jej w życiu przeoczyć, że nigdy nie wyjdzie z mody, że tęsknota za nią jest odwieczna. Wychwalam jej zalety, podkreślam uduchowioną stroną, a skromnie przemilczam tę żywą, fizyczną, namiętną i gorącą, łączącą dwa ciała w jedność. Właśnie dzięki niej jesteśmy na świecie. Dzisiejsze Międzynarodowe święto seksu ma nam o tym przypomnieć, ustanowiła je w 2003 roku Rada Tradycji Unii Europejskiej.

W ostatnim czasie niemieckie media donosiły o parce, która spragniona świeżego powietrza uprawiała seks przy otwartym oknie. Miłość z pierwszego piętra zakończyła się w szpitalu, kochająca się para wypadła przez okno. Dobrze, że Anioł miłości użyczył im skrzydeł i zezwolił na miękkie lądowanie. Dziwnym trafem wszyscy chcieliby spróbować seksu pod gołym niebem, ponieważ reklama wokół niego jest tak wielka i tak dobra, że nie sposób sobie takiego magicznego momentu odmówić. Nie ma to jak natura, która jako jedyna nic nie kosztuje, a daje tak wiele 🙂

Jeszcze dzisiaj mam w pamięci polskie wczasy pod gruszą i seks z moim partnerem w samym środku lata na pięknej, kwitnącej łące, nad szumiącym w pobliżu wąskim strumyczkiem. Aby przeżyć taki magiczny moment wcale nie trzeba wyjeżdżać na Malediwy, ani na Kanary.
Zwolennicy leśnych przygód nie powinni zapomnieć, że atmosfera lasu przyciąga nie tylko zakochanych, również podglądaczy, a leśna ściółka nie zawsze jest łożem z jedwabiu. Nigdy nie zapomnisz magicznego momentu, jeśli położysz się na mrowisku!

Do seksu w hotelu możesz zostać nawet przyjemnie zainspirowana, uwierzcie kochani, wiem o czym mówię. Moje najnowsze majowe wczasy w Turcji zawsze będę wspominać radośnie, a to z wielu względów. Po pierwsze cienkie są ściany hotelowe, po drugie jeśli znajdziesz się między pokojami w samym środku gorącego lata, otoczona zostaniesz miłosnymi westchnieniami, do których siłą rzeczy czujesz się wręcz powołana.

Ty też przeprowadzaj swoje miłosne eksperymenty według własnego gustu i upodobania. Na plaży, czy na balkonie, na łące, czy w lesie, pod wodą, czy na lądzie, a może w trakcie lotu? Daj upust swojej fantazji! 🙂


Spread the love
1 2 3 5