Iwona Porozynski

Polski

Spread the love

Deko Westwing

 

„My home is my castle“, powiadają Anglicy. Twoje mieszkanie ma być twierdzą, miejscem, w którym ci nic nie grozi. Abyś wracała do domu jak na skrzydłach i czuła się u siebie, jak w siódmym niebie otaczaj się zawsze tym, co ci się podoba. Wiesz przecież, że wszędzie jest dobrze, ale w domu najlepiej.

Pokaż mi jak mieszkasz, a powiem ci kim jesteś, ile w tym prawdy. Mieszkanie może zdradzić bardzo wiele o swoim właścicielu. Dobrzy obserwatorzy znajdą w nim wiele cech stanowiących odbicie osoby, która w nim żyje. Nie każdy ma duszę artysty, ale każdy ma prawo czuć się w swoim domu najlepiej. Uwij sobie piękne i przytulne gniazdko. Twój sukces leży z pewnością w doborze odpowiednich kolorów. Nie kieruj się zawsze modą, tylko raczej swoimi upodobaniami, ale uwaga, tutaj kryje się pułapka. Prawdziwa umiejętność harmonijnego komponowania barw jest zjawiskiem dość rzadkim, to rodzaj wrodzonej wrażliwości, którą można porównać ze słuchem absolutnym. Kolory mają nieoceniony wpływ na nasze samopoczucie, na nastrój, humor i nastawienie do życia. Poradź się w tym względzie albo wertuj różne czasopisma z myślą o domu. Bierz ze sklepów katalogi, próbki tapet i sprawdzaj na sobie ich działanie. Wielu ludzi, zwłaszcza tych, którzy przebywają w swoich czterech ścianach przez cały dzień nie czują się u siebie wcale dobrze.

Jedna z moich znajomych nie przypuszczała nawet, że przyczyna jej melancholii i niedobrego samopoczucia kryła się w jej własnym mieszkaniu. W pokoju gościnnym o sterylnie białych ścianach przeważały kolory szaro-czarne, począwszy od wykładziny dywanowej, czarno-srebrnego segmentu, po luksusową tapicerkę z czarnej skóry, żaluzje i kotary. W takich szarościach można widzieć wszystko szaro. Ludzie, którzy nie mają pojęcia o farbach nie wiedzą nawet, że dla przykładu zieleń może przybrać tonację chłodną, wpadającą w niebieski i ciepłą, wpadającą w kolor żółtawy. Turkusowe ściany w pokoju dziennym nikogo nie rozweselą. Dla odmiany żółć jest niezawodną receptą na dobre samopoczucie, za wyjątkiem „krzykliwego kanarka”. Kolor żółty (wanilia, bananowy) pobudza intelektualnie, ma dobry wpływ na zdrowie i sprawia, że ze ścian bije światło. Czasami możesz mieć wrażenie, że go wcale nie wyłączyłaś. Czyż mieszkanie słoneczne nie jest najpiękniejsze?

Jeśli ubrałaś ściany w kolory, w których się dobrze czujesz, zadbaj o resztę. Otaczaj się tylko tym, co lubisz. Nie kupuj, nie wieszaj i nie stawiaj rzeczy przypadkowych, tylko takie, które się tobie podobają. Niech twój wzrok pada na to co cię cieszy, co uważasz za ładne i z czym łączysz miłe wspomnienia. Niech wszyscy mówią, co chcą, są gusta i guściki, ale najważniejsze jest twoje samopoczucie.


Spread the love
Spread the love

Dalai LamaWiara należy do moich ulubionych tematów, łączy się z uduchowieniem i poszerzaniem świadomości. Ksiądz i poeta Jan Twardowski tak oto mówi o wierze: Wiara jest darem bożym, wielką łaską, dzięki której człowiek dostrzega (odczuwa, odbiera) obecność niewidzialnego Boga. Wiara to zaufanie pokładane w Bogu. Dar wiary może trwać pomimo wątpliwości, jakie mamy. Wątpliwości są dowodem na wielkość Boga, który jest tak wielki, że pojąć go nie można, są wyrazem pokory zdziwionego człowieka, który nie rozumie wielkości Boga.

Człowiek wiary wierzy, że nie jest łupiną rzucaną przez fale to tu, to tam, jak wiatr zawieje. Człowiek wiary wierzy, że jest kierowany niewidzialną ręką Boga, uniwersalnej Siły, która wszystkim kieruje. Wiara pozwala widzieć wszystko w lepszym świetle, czyli człowiek niesiony wiarą patrzy się na świat jej oczami. Stara się darzyć sympatią ludzi, z którymi się spotyka, nie patrzy na nich podejrzliwie, niepotrzebnie nie dopatruje się fałszu, zakłamania i nieszczerości. Człowiek wiary wierzy zwyczajnie w drugiego człowieka, stara się ujrzeć w nim dobre i mocne strony i na nich właśnie się koncentruje. Dostrzega również dobro tego świata, mimo różnych przeciwności losu. Nie zraża się, nie burzy, nie skarży i nie narzeka nawet, jeśli coś się dzieje nie po jego myśli.

Skąd więc tyle nieufności w ludziach, o których czytam stale w socjalnych mediach. Czy wiecie moi drodzy, że Polska należy do krajów o najniższym poziomie zaufania. Tylko 14 % Polaków wierzy, że nasi bliźni, dalsi znajomi, ludzie spotkani przypadkowo podczas spaceru mają dobre intencje. Uważaj, bo cię zrani, oszuka, okradnie, zawiedzie, wyśmieje, wykpi, etc. Na ten temat wymyślono wiele różnych powiedzeń. Między innymi: Kto się raz sparzył, to na gorące dmucha albo zaufanie to jedyna rzecz na świecie, której nie można odbudować na nowo. Moim zdaniem wszystko można odbudować na nowo, jeśli się tego gorąco chce.

Zaufanie jest jak, nadzieja, oboje rodzą się z wiary. Zaufanie i poczucie bezpieczeństwa buduje się dzięki pozytywnym doświadczeniom w relacjach. Brak zaufania sprawia, że ludzie stają się konserwatywni, nadmiernie ostrożni, przez co również mało twórczy.

Mimo wszystko, osobiście uważam, że w ludziach jest więcej cech, które zasługują na podziw, zachwyt i szacunek niż na pogardę. Nigdy nie można mierzyć wszystkich jedną miarą i nikt z nas nie jest doskonały. Nie mówmy: Ooo, jaka ona jest nieszczera, najpierw powinniśmy uświadomić sobie na ile my sami jesteśmy szczerzy. Nie oczekujmy niczego od innych, służmy dobrym przykładem, zacznijmy więc od siebie. Interesujący jest fakt, że kiedy dobro w człowieku zwycięża człowiek może być tylko lepszy. Z reguły człowiek zawsze stara się być lepszy. Kochani, według Księgi rodzaju zadaniem każdego człowieka jest być twórcą własnego życia. Uczyńmy z niego arcydzieło sztuki!


Spread the love
Spread the love

moja magnolia

Masa ludzi traktuje wiersze po macoszemu, a przewaga wydawnictw nie życzy sobie nadsyłania żadnej poezji. Wygląda na to, że wiersze nie są dla wszystkich, a szkoda. Być może kojarzą nam się z lekcjami języka ojczystego i z nie zawsze łatwymi interpretacjami naszych uznanych poetów. Niektórzy stale jeszcze myślą, że język poezji musi być językiem wydumanym i dziwacznym. Prawdziwa poezja każe nam zbliżyć się do życia, do jego zdawałoby się nic nie znaczących szczegółów, które dzięki wrażliwości „poety – autora” stają się doniosłe.
Osobiście lubię wiersze z rymem, „bo rym, gdy z niespodzianych, rzadkich sylab splecion, zda się, że treść natury lepiej uwypukli” albo ujmując moimi słowami: wiersz z rymem w sposób jaskrawy podkreśli sedno sprawy. A co do innych wierszy, odpowiem z należnym mi humorem:

W białym wierszu często mgliście,
świat się jawi niewyraziście,
skrawki, strzępy, to i tamto,
jakieś zwykle esperanto.
Jedno nadmienić wypada:
– Tym językiem nikt nie włada!

Niektórzy bardzo krytykują poezję rymowaną, pewnie blisko stąd do grafomanii. Uważam jednak, że z rymowaniem jest jak z każdą techniką – im więcej treningu, tym lepiej wychodzi. A przy okazji, każdy początkujący podszyty jest grafomanem i nie jeden grafoman ma szansę stania się dobrym twórcą pióra. Nie zapomnijmy również, że nawet nasi najwięksi stosowali najprostszy typ rymowania, choć przyznać wypada, że trzeba być w tej kwestii ostrożnym.
Na koniec na pocieszenie dla wszystkich rymotwórców: Geoffrey Miller, psycholog ewolucyjny, postawił hipotezę, że zdolność rymowania demonstruje większą wartość naszych genów: ta restrykcja nakładana na i tak niełatwą sztukę werbalizacji stanów wewnętrznych pokazuje, że osobnik, który opanował ją w stopniu większym niż inni, dysponuje wyższą inteligencją, lepszym mózgiem i w ogóle jest lepiej przystosowany. No proszę, to jak plaster na duszę dla miłośników wiersza z rymem.


Spread the love
Spread the love

KirschblüteZ książki Hansa Konsalika zatytułowanej „Czarny mandaryn”, której akcja toczy się w Chinach dowiedziałam się, że Chińczycy chętnie ubierają świat w poezję. Kiedy główny bohater znalazł się w hotelu dyskretnie zapytano go, czy nie życzy sobie “Kwiatu lotosu”.
Jeśli twój partner chce przeżyć z tobą magiczny moment szepnij mu do ucha, aby od dzisiaj nazywał cię kwiatem brzoskwini, jabłoni albo wiśni.  Ciekawe jakie zrobi oczy? Ty też możesz być w łóżku słodka jak jabłuszko, soczysta jak brzoskwinia i piękna jak lotos. Pokaż mu jaka z ciebie Gejsza! Zaproś go na chińską huśtawkę. Koniec z kolczastą różą, rośliną pnącą albo powojem!
A czy słyszałaś o poezji na talerzu? Największą metamorfozę przeżywa ostatnio nasza kuchnia, w telewizji wciąż nowi kucharze i niekończące się programy o gotowaniu. Dania noszą wykwintne nazwy, serwowane są nie tylko na talerzach, to prawdziwa poezja dla duszy i podniebienia. Wsłuchaj się w słowo „na”!
Sandacz a’la Radziwiłł serwowany „na” grzankach z sosem, z dodatkiem szampionów i szyjek rakowych! Migdałowy sznycel z indyka „na” makaronie w sosie śmietanowym i Curry,  płonące polędwiczki „na” borowikach, pieczony okoń morski „na” grillowej papryce w towarzystwie borowików duszonych „na” winie, smażone krewetki królewskie podane „na” ryżu imbirowym z marchewką po parysku, etc.  A co powiesz o takim daniu? Wybrałam dla ciebie tylko prawdziwe recepty: soczysta polędwica wieprzowa nadziewana warzywami grillowymi „z akcentem papryki”, serwowana z frytkami i „kwiatem brokułów”? Poczułaś się głodna? Głodna pokarmu, czy głodna poezji?
Edward Stachura powiedział, że życie jest poezją, a każdy z nas może być poetą, jeśli zechce. Ubieraj świat w poezję, to i ty się nim staniesz. W święta wielkanocne możesz wykazać się ze zdwojoną siłą. Tobie i twoim najbliższym życzę wesołych świąt 🙂


Spread the love
Spread the love

duże arkana TarotCzyż nie pytałaś się twojego partnera o czym myśli? Z pewnością nie raz! Kładąc karty nie będziesz musiała stawiać takiego pytania, ale to tak tylko między nami kobietami…
„Duża tablica” ułożona z kart Lenormand to układ, w którym w wielkim skrócie prawie wszystko jest widoczne. Kłamie, czy mówi prawdę, a może coś przemilcza? O czym myśli i co go oczekuje w najbliższych dniach, czym żyje i co w danej chwili jest dla niego najważniejsze. Twój mężczyzna w kartach jest pod postacią Pana, a ty pod postacią Pani. Trzydzieścisześć kart i każda reprezentuje pewien życiowy obszar. Jest karta, która mówi o stanie ducha, o stanie twojej psychicznej kondycji. Kładąc karty zawsze będziesz wiedziała czy bliska tobie osoba jest w danej chwili szczęśliwa, czy smutna, czym żyje i co ją wypełnia. Mieszając karty nadajesz im swój własny porządek i tylko on się liczy.

Karty za każdym razem uchylają rąbka tajemnicy, trzeba się na nie otworzyć i nie wietrzyć cykora, jak małe, wystraszone dziecko. Kto się boi kart, boi się życia. Lękom trzeba umieć spojrzeć w twarz, od lęków trzeba się uwolnić. Nasze życie przypomina pielgrzymkę, ponieważ wciąż jesteśmy w drodze, nasza podróż może być interesująca albo zwyczajnie nudna. Czasami siedzimy w tym samym miejscu i tak nam jest dobrze. Nawet karty nie rejestrują niczego ciekawego, bo dla ludzi, którzy boją się zmian dzień może być podobny do dnia. Człowiek, który boi się jutra nie powinien kłaść sobie kart. Biedny jest człowiek, który nie ma zaufania do życia, do ludzi. Taki zawsze będzie podejrzewał, że jego rozmówca coś przed nim ukrywa, przemilcza. W tym wszystkim pocieszające jest to, że karty nigdy nie mają ostatniego słowa, a decyzja zawsze należy do nas.

Seans z kartami należałoby celebrować, to prawdziwie magiczne chwile. Dlatego zawsze burzy mnie szybkie wróżenie i wróżbici, którzy w telewizyjnych programach opowiadają prawdziwe „trele morele”. Wiele osób nie posiada żadnych kwalifikacji albo dysponuje niepełną wiedzą. Ze złością przyglądałam się wróżeniu z kamieni albo wróżeniu z toku napływających myśli, czyli z bujnej fantazji. Jak można tak nabijać ludzi w butelkę, przysłowie mówi: „Głupich nie sieją, rodzą się sami”.

Jeśli zechcesz na swoje potrzeby zaglądać w przyszłość sięgnij po karty z odwagą, baw się nimi w wolnej chwili, a znajdziesz w tym sporo radości.


Spread the love
Spread the love

Wprowadzenie do zawodu wróżbity E-book I. PorozynskiW każdej z nas drzemie czarodziejka, istota wyjątkowa, która z małej idei wyczaruje coś niezwykłego. Czegóż nie potrafi kobieca ręka? Gdyby zapytać o to mężczyznę pomyślałby o jednym, to prawda, kobieta potrafi nie jedną rzecz postawić na swoim. Nie sposób zliczyć jej wszystkich zalet i cytując słowa z bajki Antoinego de Saint-Exupery „Widzieć można tylko sercem, najważniejsze jest dla oczu niewidoczne”, kobieta patrzy na świat właśnie w ten sposób. Jeśli zechce to może awansować do rangi wróżki, kobieta lubi „czarować”.

Właśnie dzisiaj chciałabym uprowadzić ciebie w cudowny, tajemniczy świat wróżenia, a może znajdziesz w tym zajęcie na długie zimowe wieczory, kto wie. Od dawien dawna chcieli ludzie poznawać przyszłość. W poszukiwaniu odpowiedzi zasięgali rat astrologów, dawali sobie wróżyć z rąk, z fusów kawy, z krysztalowej kuli, ale najczęściej dawali sobie kłaść karty. Moją ulubioną talią jest Rider-Waite Tarot oraz Karty Lenormand, które poznałam przez przypadek, a że jestem z natury ciekawa wzięłam udział w Workshopie we Frankfurcie przed ponad 20-tu laty. Kto raz zaprzyjaźni się z kartami na dobre pozostanie im wierny do końca życia chyba, że jest z natury niecierpliwy i niestały. Słomiany ogień szybko się zapala i równie szybko gaśnie!

Naukę czytania z kart można porównać z nauką języka obcego, nikt nie nauczy się władać biegle w jednym roku. Karty przemawiają do nas obrazami, językiem symboli, podobnie jak czynią to sny. Bez serca i zaangażowania w życiu „kobiety wróżki” nie osiągnie się niczego. Kiedy rozłożysz parę kart na stole i włączysz swoją intuicję na pomoc przekonasz się, jak wielką mocą dysponują symbole. Jeszcze raz sięgniesz do bajek i mitów, zapoznasz się z energią farb i liczb, przypomnisz sobie stare przysłowia i powiedzonka. W tłumaczeniu kart wszystko może się przydać. Nie zrażaj się z byle powodu i nie rzucaj kart w kąt, kiedy coś nie wychodzi. Naucz się na pamięć ich podstawowego znaczenia, a reszta przyjdzie sama. Uwierz, że mistyka funkcjonuje bez zarzutu, to co u góry, to na dole, to co drzemie w twojej duszy, ujrzysz na stole. Karty pomogą w twoim osobistym rozwoju duchowym.


Spread the love
Spread the love

realiazacja marzeńNieważne, co inni mówią, idź drogą którą obrałaś. Jeśli uważasz, że to co robisz jest słuszne, krocz śmiało przed siebie. Nikt nie ma prawa okradać cię z twoich marzeń i wybijać tobie z głowy idei, dla których zabiło twoje serce. Jeśli twoja intuicja tak ci nakazuje, nie słuchaj nikogo innego. Jeśli w tym, co robisz jesteś dobra, ciesz się. Liczy się tylko głos twojego serca, głos twojej tęsknoty, ona cię poprowadzi!

Jeśli to, co robisz czuje się dobrze i jeśli uważasz, że ma głębszy sens, że właśnie tutaj jesteś potrzebna, to jesteś tam, gdzie być powinnaś. Lepiej być nie może, uwierz, że jesteś na właściwym miejscu. Jeśli chcesz rzucić palenie, nie słuchaj tych, którzy mówią, że palacz zawsze wraca do nałogu. Jeśli chcesz napisać pierwszą książkę, nie słuchaj tych, którzy mówią, że jak dotąd nic nie napisałaś, to już nie napiszesz. Jeśli chcesz się nauczyć obcego języka, nie dawaj wiary tym, którzy mówią, że jest trudny i że w twoim wieku jest na to za późno. Jeśli chcesz wyjechać w nieznane, jeśli chcesz schudnąć, jeśli chcesz nauczyć się pływać, malować, jeździć motorem …. Zawsze postępuj tak, jak uważasz albo nie mów nikomu nic o swoich planach. Nie puszczaj pary z ust, milcz! Może właśnie wtedy milczenie jest złotem. Ludzie nie patrzą chętnie na tych, którzy chcą urzeczywistniać swoje plany, ponieważ to przypomina im, jak dalece sami są od realizacji własnych marzeń. Wyklucz z tej reguły dobrych przyjaciół.

Idź swoją drogą i nie zrażaj się tym, co mówią inni. Jeśli idziesz we śnie przed siebie i masz wygodne buty, a droga jest prosta i szeroka, uwierz, że idziesz w dobrym kierunku. To twoja życiowa droga, krocz śmiało, ta droga ciebie odmieni.


Spread the love
Spread the love

„Ucz się, jakby wszystko było jeszcze przed tobą i ciągle obawiaj się stracić to, czegoś się nauczył”, ponoć właśnie tak wyraził się słynny Konfucjusz. Dla Konfucjusza tylko człowiek samodoskonalający się był człowiekiem idealnym. Całkowicie się pod tym podpisuję, zawsze byłam żądna wiedzy.
W jednym z niemieckich talk show zaproszono do studia telewizyjnego staruszkę, trudno nazwać ją starszą panią, ponieważ przekroczyła już dziewiędziesiątkę. Osoba ta mając 84 lata skończyła studia i obroniła pracę magisterską. Teraz po prawie 10 latach zasiada na salach wykładowych z młodymi studentami, bo właśnie robi doktorat. Telewizja naświetliła jej zwykły dzień. Kobieta godna podziwu!

Ucz się tak, jakby wszystko było jeszcze przed tobą, cudowne motto nieprawdaż? Zwłaszcza dla ludzi, którzy osiągnęli pewien wiek, odchowali własne dzieci albo właśnie przeszli na emeryturę. Nie jeden emeryt „programuje” się na starość. Wszystkim znane są takie zwroty, jak: w moim wieku to już nie wypada, w moim wieku tego już się nie robi, w moim wieku nie warto niczego nowego zaczynać, bo co z tego będę miała? A może otworzyć szeroko okno i rozejrzeć się, czy śmierć po cichu się nie skrada?

Jedna z moich znajomych stwierdza, że nie warto jej uczyć się języka obcego, ponieważ jej mąż nim włada. A co się stanie, jak zabraknie męża? A co się stanie, jak w obcym państwie znajdzie się nagle w szpitalu? Nauka obcych języków, w dzisiejszych czasach, powinna poniekąd należeć do naszych obowiązków, chociaż na tzw. „turystycznym” poziomie.

W niejednych domach telewizja jest włączona od rana do wieczora. Ludzie potrafią oglądać film po filmie, a nie wezmą książki do rąk. Niejedni nie wiedzą co począć z własnym czasem, z braku inwencji uzależniają się od alkoholu albo gier. Piją, aby zapomnieć albo grają dla zabicia czasu, czas przelatuje im przez palce, innym tego czasu brakuje. Czas to pieniądz, mówi stare przysłowie, warto go dobrze wykorzystać. Warto poszerzać swoje horyzonty i stale się rozwijać, bez względu na wiek, tak jakby wszystko było jeszcze przed nami.


Spread the love
Spread the love

Nie oglądaj się za siebie ...W księdze twojego życia kryje się bogactwo przeżyć i doświadczeń. Twoja przeszłość cię ukształtowała i pozostawiła po sobie niezatarty ślad. Wspaniale byłoby, abyś mogła z przyjemnością spoglądać za siebie, raz po raz wracać do miłych wspomnień z dzieciństwa, młodości, czerpać z nich jak z uzdrawiającego źródła.

Czasami nie wszystkie życiowe doświadczenia i decyzje były pozytywne albo słuszne, a niektóre szanse zostało zaprzepaszczone. Ubolewasz nad tym? Jeśli mogłabyś zacząć wszystko od nowa, co uległoby dzisiaj zmianie? Gdybyś przyszła jeszcze raz na świat, czy postąpiłabyś podobnie? Czy wybrałabyś ten sam zawód? Czy zdecydowałabyś się na tego samego partnera? Czy opuściłabyś swój kraj?

Nie rób sobie wyrzutów, że zdecydowałaś się właśnie tak, a nie inaczej. Nie zarzucaj sobie, że nie posłuchałaś głosu swojego serca ani w sprawach zawodowych, ani miłosnych, a może nawet nie przypominasz sobie, abyś go w ogóle podjęła? Nie płacz nad rozlanym mlekiem, co się stało, to się nie odstanie. Nie możesz przecież żyć z poczuciem winy. Przeszłość to rozdział zamknięty, nie oglądaj się stale za siebie. Zajrzeć do niej możesz zawsze, ale patrzeć musisz tylko przed siebie, bo inaczej znowu coś przeoczysz, a twój cenny czas przeleci ci przez palce.

Liczy się teraz i tutaj, dzień dzisiejszy i jutro. Dobrze byłoby, abyś wzięła ster w swoje ręce, abyś wiedziała dokąd twoja podróż prowadzi. Bądź kowalem swojego losu na tyle, na ile się to tobie udaje. Staraj się być tak samo szczęśliwa, jak kiedyś albo bądź szczęśliwsza bardziej niż kiedykolwiek. Uwierz, że to jest możliwe. Dzisiaj jesteś dojrzalsza, mądrzejsza i przynajmniej bogatsza w życiowe doświadczenie. A może jesteś dzieckiem, które „sparzyło się podczas kąpieli”? Kto się raz sparzył jest ostrożny. Tak więc, nie popełniaj tych samych błędów i nie oglądaj się stale za siebie! Twoje życie będzie udane, kiedy się o to trochę postarasz.


Spread the love
Spread the love

Fenix - mistyczny ptak, odradza się z własnego popiołuKto nie urodzi się na nowo, nie może wejść do bogactwa bożego”, powiedział Jezus Chrystus. Musimy chcieć się odradzać, jak Fenix z popiołu i po każdym kryzysie umieć się podnieść na nowo. Tylko w ten sposób poczujemy, że żyjemy, a nasze kryzysy staną się naszymi szansami.
Fenix jest symbolem Plutona i astrologicznego Skorpiona (24.10. – 22.11.), triumfujący, mistyczny ptak unosi się z własnego popiołu. Ludziom spod znaku Skorpiona włożono do kołyski wyjątkowy dar, dar odradzania się. Skorpion jest jedynym zwierzątkiem w naturze, które jest w stanie użądlić się samo. W każdym znaku zodiaku znajdziemy ludzi, którzy są narażeni na różne uzależnienia. Ostatnio przełączając telewizyjne kanały uśmiechnęłam się, jak jakiś bardzo młody człowiek w pewnym reportażu wyjawił, że jest uzależniony od oglądania pornografii. No tak, żyjemy w pięknych ale również w niebezpiecznych czasach.

Każdy z nas, bez względu na dzień urodzin, powinien odradzać się po różnych życiowych niepowodzeniach i upadkach, jak wspomniany przeze mnie baśniowy ptak o purpurowo złotym upierzeniu. Znajoma straciła męża, nagle poczuła się tak, jakby amputowano jej drugą połowę ciała. Początkowo nie mogła się z tą stratą pogodzić, jednak w czasie żałoby zrozumiała, że teraz musi zacząć wszystko od nowa, sama, w pojedynkę. Całkiem nowe doświadczenie, takiej siebie jeszcze nie poznała. Wiara była siłą, która pomogła się jej odrodzić. Nietrudno się domyślić, jak wielki może być ból po śmierci najukochańszej osoby, jednak można się z niego uleczyć. Trzeba tylko chcieć.

Ktoś musi się odrodzić po ciężkiej chorobie, pozbierać się i zacząć wszystko od nowa, czasami trzeba na to kilku lat, ktoś inny odradza się w nowym miejscu, w obcym państwie, wśród obcych ludzi buduje swoją nową egzystencję. Obojętnie, jak wielka jest życiowa zmiana – najważniejsza jest nasza gotowość.

Ty też musisz umieć powiedzieć do życia „tak”, poczuć w sobie ducha walki, obudzić w sobie nadzieję na jutro i uwierzyć, że się opłaci, że warto. Księża mówią, że tak długo jak żyjesz jesteś na ziemi potrzebna. Zrozum, jesteś tutaj potrzebna! Każdego dnia możesz podjąć jakąś decyzję, która odmieni coś w twoim życiu. Chcesz schudnąć, rzucić palenie papierosów, uwolnić się od leków albo picia alkoholu, każdego dnia otrzymujesz nową szansę, każdego dnia możesz się odrodzić jak Fenix z popiołu. Bez twojego zaangażowania nie ma nic. Uwierz w siebie, uwierz, że warto żyć i warto się odradzać.


Spread the love