Iwona Porozynski

Polski

Spread the love

„Ucz się, jakby wszystko było jeszcze przed tobą i ciągle obawiaj się stracić to, czegoś się nauczył”, ponoć właśnie tak wyraził się słynny Konfucjusz. Dla Konfucjusza tylko człowiek samodoskonalający się był człowiekiem idealnym. Całkowicie się pod tym podpisuję, zawsze byłam żądna wiedzy.
W jednym z niemieckich talk show zaproszono do studia telewizyjnego staruszkę, trudno nazwać ją starszą panią, ponieważ przekroczyła już dziewiędziesiątkę. Osoba ta mając 84 lata skończyła studia i obroniła pracę magisterską. Teraz po prawie 10 latach zasiada na salach wykładowych z młodymi studentami, bo właśnie robi doktorat. Telewizja naświetliła jej codzienny dzień. Kobieta godna podziwu!

Ucz się tak, jakby wszystko było jeszcze przed tobą, cudowne motto nieprawdaż? Zwłaszcza dla ludzi, którzy osiągnęli pewien wiek, odchowali własne dzieci albo właśnie przeszli na emeryturę. Nie jeden emeryt „programuje” się na starość. Wszystkim znane są takie zwroty, jak: w moim wieku to już nie wypada, w moim wieku tego już się nie robi, w moim wieku nie warto niczego nowego zaczynać, bo co z tego będę miała? A może otworzyć szeroko okno i rozejrzeć się, czy śmierć po cichu się nie skrada?

Jedna z moich znajomych stwierdza, że nie warto jej uczyć się języka obcego, ponieważ jej mąż nim włada. A co się stanie, jak zabraknie męża? A co się stanie, jak w obcym państwie znajdzie się nagle w szpitalu? Nauka obcych języków, w dzisiejszych czasach, powinna poniekąd należeć do naszych obowiązków, chociaż na tzw. „turystycznym” poziomie.

W niejednych domach telewizja jest włączona od rana do wieczora. Ludzie potrafią oglądać film po filmie, a nie wezmą książki do rąk. Niejedni nie wiedzą co począć z własnym czasem, z braku inwencji uzależniają się od alkoholu albo gier. Piją, aby zapomnieć albo grają dla zabicia czasu, czas przelatuje im przez palce, innym tego czasu brakuje. Czas to pieniądz, mówi stare przysłowie, warto go dobrze wykorzystać. Warto poszerzać swoje horyzonty i stale się rozwijać, bez względu na wiek, tak jakby wszystko było jeszcze przed nami.


Spread the love
Spread the love

Nie oglądaj się za siebie ...W księdze twojego życia kryje się bogactwo przeżyć i doświadczeń. Twoja przeszłość cię ukształtowała i pozostawiła po sobie niezatarty ślad. Wspaniale byłoby, abyś mogła z przyjemnością spoglądać za siebie, raz po raz wracać do miłych wspomnień z dzieciństwa, młodości, czerpać z nich jak z uzdrawiającego źródła.

Czasami nie wszystkie życiowe doświadczenia i decyzje były pozytywne albo słuszne, a niektóre szanse zostało zaprzepaszczone. Ubolewasz nad tym? Jeśli mogłabyś zacząć wszystko od nowa, co uległoby dzisiaj zmianie? Gdybyś przyszła jeszcze raz na świat, czy postąpiłabyś podobnie? Czy wybrałabyś ten sam zawód? Czy zdecydowałabyś się na tego samego partnera? Czy opuściłabyś swój kraj?

Nie rób sobie wyrzutów, że zdecydowałaś się właśnie tak, a nie inaczej. Nie zarzucaj sobie, że nie posłuchałaś głosu swojego serca ani w sprawach zawodowych, ani miłosnych, a może nawet nie przypominasz sobie, abyś go w ogóle podjęła? Nie płacz nad rozlanym mlekiem, co się stało, to się nie odstanie. Nie możesz przecież żyć z poczuciem winy. Przeszłość to rozdział zamknięty, nie oglądaj się stale za siebie. Zajrzeć do niej możesz zawsze, ale patrzeć musisz tylko przed siebie, bo inaczej znowu coś przeoczysz, a twój cenny czas przeleci ci przez palce.

Liczy się teraz i tutaj, dzień dzisiejszy i jutro. Dobrze byłoby, abyś wzięła ster w swoje ręce, abyś wiedziała dokąd twoja podróż prowadzi. Bądź kowalem swojego losu na tyle, na ile się to tobie udaje. Staraj się być tak samo szczęśliwa, jak kiedyś albo bądź szczęśliwsza bardziej niż kiedykolwiek. Uwierz, że to jest możliwe. Dzisiaj jesteś dojrzalsza, mądrzejsza i przynajmniej bogatsza w życiowe doświadczenie. A może jesteś dzieckiem, które „sparzyło się podczas kąpieli”? Kto się raz sparzył jest ostrożny. Tak więc, nie popełniaj tych samych błędów i nie oglądaj się stale za siebie! Twoje życie będzie udane, kiedy się o to trochę postarasz.


Spread the love
Spread the love

Fenix - mistyczny ptak, odradza się z własnego popiołuKto nie urodzi się na nowo, nie może wejść do bogactwa bożego”, powiedział Jezus Chrystus. Musimy chcieć się odradzać, jak Fenix z popiołu i po każdym kryzysie umieć się podnieść na nowo. Tylko w ten sposób poczujemy, że żyjemy, a nasze kryzysy staną się naszymi szansami.
Fenix jest symbolem Plutona i astrologicznego Skorpiona (24.10. – 22.11.), triumfujący, mistyczny ptak unosi się z własnego popiołu. Ludziom spod znaku Skorpiona włożono do kołyski wyjątkowy dar, dar odradzania się. Skorpion jest jedynym zwierzątkiem w naturze, które jest w stanie użądlić się samo. W każdym znaku zodiaku znajdziemy ludzi, którzy są narażeni na różne uzależnienia. Ostatnio przełączając telewizyjne kanały uśmiechnęłam się, jak jakiś bardzo młody człowiek w pewnym reportażu wyjawił, że jest uzależniony od oglądania pornografii. No tak, żyjemy w pięknych ale również w niebezpiecznych czasach.

Każdy z nas, bez względu na dzień urodzin, powinien odradzać się po różnych życiowych niepowodzeniach i upadkach, jak wspomniany przeze mnie baśniowy ptak o purpurowo złotym upierzeniu. Znajoma straciła męża, nagle poczuła się tak, jakby amputowano jej drugą połowę ciała. Początkowo nie mogła się z tą stratą pogodzić, jednak w czasie żałoby zrozumiała, że teraz musi zacząć wszystko od nowa, sama, w pojedynkę. Całkiem nowe doświadczenie, takiej siebie jeszcze nie poznała. Wiara była siłą, która pomogła się jej odrodzić. Nietrudno się domyślić, jak wielki może być ból po śmierci najukochańszej osoby, jednak można się z niego uleczyć. Trzeba tylko chcieć.

Ktoś musi się odrodzić po ciężkiej chorobie, pozbierać się i zacząć wszystko od nowa, czasami trzeba na to kilku lat, ktoś inny odradza się w nowym miejscu, w obcym państwie, wśród obcych ludzi buduje swoją nową egzystencję. Obojętnie, jak wielka jest życiowa zmiana – najważniejsza jest nasza gotowość.

Ty też musisz umieć powiedzieć do życia „tak”, poczuć w sobie ducha walki, obudzić w sobie nadzieję na jutro i uwierzyć, że się opłaci, że warto. Księża mówią, że tak długo jak żyjesz jesteś na ziemi potrzebna. Zrozum, jesteś tutaj potrzebna! Każdego dnia możesz podjąć jakąś decyzję, która odmieni coś w twoim życiu. Chcesz schudnąć, rzucić palenie papierosów, uwolnić się od leków albo picia alkoholu, każdego dnia otrzymujesz nową szansę, każdego dnia możesz się odrodzić jak Fenix z popiołu. Bez twojego zaangażowania nie ma nic. Uwierz w siebie, uwierz, że warto żyć i warto się odradzać.


Spread the love
Spread the love

WiosnaWiosna 🙂

Tak, to jest ten czas,
kiedy wiosna odradza się w nas,
kiedy słońce mocniej przygrzewa,
a w duszy pomału coś śpiewa …

Kiedy drzewa stają się białe,
kiedy sny mamy śmiałe,
w powietrzu unoszą się feromony,
opuszczają nas stare demony …

Tak, tak to jest ten czas,
kiedy smutki odchodzą w las,
kiedy po cichu głos nam podpowiada:
wszystko się jeszcze dobrze poukłada …

© Iwona Porożyńska


Spread the love
Spread the love

Róża symbol miłościCo miłość na to powie?

Zapytaj miłość, co na to powie,
kiedy w gniewie albo w zmowie,
walki z sobą toczysz
i stale się droczysz?

Co miłość ma do powiedzenia,
kiedy w życiu szukasz cienia,
kiedy stale się buntujesz
i tak dziwnie świat pojmujesz?

Zapytaj, jak miłość to widzi,
kiedy ty z wszystkiego szydzisz,
zapytaj ją, co to znaczy,
tylko miłość tak pięknie tłumaczy …

© Iwona Porozynski


Spread the love
Spread the love

E-book Wyzawania losuPosłuchaj głosu serca, zwłaszcza jeśli o czymś marzysz. Spełniaj swoje marzenia, a czas okaże, czy były one wybrykiem fantazji, czy potrzebą płynącą z głębi duszy. Wielu ludzi szybko się do czegoś zapala, ale jest to często przysłowiowy słomiany ogień, który równie szybko gaśnie. Sprawdź jak będzie w twoim przypadku.

Jackie Collins, słynna angielska pisarka powiedziała, że jeśli chcesz zostać pisarzem, to nie masz o tym mówić, tylko usiąść do biurka i wziąć się do pisania. Bierzesz się do dzieła albo nie, wszelkie próby są na nic. Już samo słowo „spróbuję” ma negatywną wymowę. Muszę przyznać, że wykreśliłam je całkowicie z mojego słownika. „Spróbuję” oznacza, że nie wiem czy mnie się coś uda, nie jestem pewna, czy się powiedzie, czy wyjdzie. To tak, jakbym nie dawała sobie pełnej szansy, jakbym nie wierzyła do końca, ani w siebie, ani w to coś, w które mam zainwestować moje starania. Tutaj potrzeba prawdziwej wiary, takiej, która każe wierzyć mimo narzucających się przez rozum wątpliwości.

Człowiek bez marzeń to człowiek bez nadziei, życie bez nadziei to życie bez celu. Marzenia i plany są motorem życia, życie staje się ciekawsze, bardziej urozmaicone, wartościowsze. Realizując własne marzenia dojrzewasz, uczysz się i doskonalisz. Poznaj siebie i dowiedz się, czego tak naprawdę od życia chcesz. W rzeczywistości możesz dać z siebie dużo więcej niż przypuszczasz. Motywuj się do działania, unikaj stagnacji. I znowu trzeba sięgnąć po wiarę, bez wiary niczego się nie osiągnie. Jeśli uwierzysz w siebie, możesz przekroczyć granicę własnych możliwości.

Dla wielu z nas marzenia pozostaną tylko marzeniami, ponieważ nigdy nie znajdziemy czasu albo cierpliwości, aby wprowadzić je w czyn, często z własnego wygodnictwa. Lenistwo jest największą barierą. To wielka szkoda. Ludzie zrażają się przeszkodami, tracą wiarę w siebie i w swoje możliwości nie wiedząc wcale, że pokonywanie trudności i wspinanie się po szczebelkach drabiny dostarcza nieopisanej radości. Nie cel okazuje się najważniejszy tylko droga, która do niego prowadzi.


Spread the love
Spread the love

 

wiosna w kwiecie

Myślę wiosennie …

Od wielu lat, niezmiennie,
staram się myśleć wiosennie
i tak mówiąc między nami,
karmię się zielonymi myślami.

W moim życiowym zachwycie,
stale dostrzegam coś w rozkwicie:
krzewy, kwiaty, gałązki drzewa,
cała natura wiosną mi śpiewa.

I niech jeszcze się ośmielę,
wiosną kocham ptasie trele,
sama ćwierkam chętnie z rana
jakbym była we wiośnie skąpana.

© Iwona Porozynski


Spread the love
Spread the love

AkceptacjaCzy jesteś kobietą tolerancyjną, czy raczej niepoprawną buntowniczką? Czy mówisz do życia częściej tak, czy jesteś bardziej na nie? Czy umiesz pogodzić się ze swoją aktualną sytuacją życiową, czy jesteś pełna sprzeciwu. Obojętnie w jakiej sytuacji byś się nie znalazła, nie szamotaj się, nie buntuj, nie walcz. Taka jest twoja sytuacja na dzień dzisiejszy, takie jest teraz twoje życie, bądź tego świadoma.

Wyobraź sobie, że właśnie dzisiaj usłyszałaś od lekarza brzydką diagnozę? Nie pytaj się dlaczego spotyka to właśnie ciebie. Nie lamentuj, nie histeryzuj, nie załamuj się, tylko zasięgnij fachowej porady. Jakie masz szanse na uleczenie? Jeśli pogodzisz się z diagnozą, zmobilizujesz tym samym siły uzdrawiające, które w tobie drzemią. Nigdy nie trać nadziei, bo nawet lekarze czasami się mylą.

Dlaczego stale walczysz o to, aby twój partner rzucił palenie? Dlaczego stale walczysz o to, aby nie siedział zbyt długo przed telewizorem albo przed komputerem? Wiem, chciałabyś, aby był bardziej spontaniczny, brał cię częściej w ramiona, szeptał coś miłego do uszka. Najlepiej wyjdź mu naprzeciw i pokaż jak się to robi. Nie buntuj się, nie sprzeciwiaj tylko zaakceptuj. On jest, jaki jest. Jeśli nie będziesz mogła znieść jego upodobań możesz się tylko rozejść. Jednak wcale nie musi do tego dojść, jeśli wykażesz choć odrobinę tolerancji albo oboje pójdziecie na jakiś kompromis.

A czy ty  czasami nie walczysz sama z sobą? Czy jesteś zadowolona z siebie albo z zajęcia, które dzień po dniu wykonujesz? Bądź szczera! Jeśli ani jednego, ani drugiego nie możesz zmienić, to zaakceptuj. Bierz własne życie takim, jakie jest! W przeciwnym razie będziesz każdego dnia głęboko rozczarowana i nieszczęśliwa. Życie nie może nikogo rozczarować, tylko możesz zrobić to ty.  Obojętnie w jakiej sytuacji byś się nie znalazła, zaakceptuj ją, bezwzględnie! Taka jest twoja rzeczywistość, tak wygląda twoje życie, pogódź się ze wszystkim i przestań prowadzić walkę z wiatrakami.

Sytuacje, które idą tobie teraz na nerwy znajdą kiedyś swój koniec. Odetchnąć możesz tylko wtedy, kiedy się ze wszystkim pogodzisz. Twoje serce zacznie bić spokojniej, ciśnienie się ureguluje, zaczniesz lepiej sypiać, a to wielkie uczucie ulgi! Znowu obrzucisz świat przyjaznym spojrzeniem.


Spread the love
Spread the love

Zachód słońcaZ pewnością każdy z was słyszał takowe określenie: każdy widzi to, co chce zobaczyć. Co kryje się za takimi słowami? Dale Carnegie (24.11.1888 – 1.11.1955) amerykański autor książek z zakresu samorozwoju i psychologii, w swoim słynnym bestselerze „ Jak przestać się martwić i zacząć żyć” (czytałam przed 20 laty i dzisiaj książka jest godna polecenia) podaje nam taki oto przykład: We więziennej celi odsiadywało karę dwóch mężczyzn, z których jeden widział w oknie tylko kratę, a drugi niebo z gwiazdami. Wiadomo, kto na tym lepiej wyszedł … 🙂

Ot, wspaniały dowód na to, jak bardzo się od siebie różnimy. Każdy z nas zwraca uwagę na coś innego. Jeden jest bardziej uważny, drugi bardziej powierzchowny. Jeden jest bardziej wrażliwy na piękno, barwy, kolory, drugi nad takimi walorami się za bardzo nie rozczula. Nerwowy człowiek, zabiegany przechodząc wiosną przez park niczego nie zauważy. Idąc myślami jest już na miejscu, tam dokąd zmierza 🙂 Człowiek obdarzony darem zachwytu nie przejdzie koło niczego obojętnie. Stale rozgląda się za pięknem, które gdzieś za rogiem się kryje, ale nie koniecznie. Dla niego zakwitły tulipany, konwalie i drzewa stały się bardziej zielone.

Dlaczego o tym piszę, ponieważ teraz, w połowie lutego załączyłam na Fesjbuku, z wielkim entuzjazmem, zdjęcie zachodzącego słońca, zrobione z mojego balkonu. Mam kilka okien od zachodniej strony i piękny widok na aleję brzóz i parę innych drzew. Nie nałożyłam żadnych filtrów, a zdjęcie mimo tego płonęło w barwach ognia. Uważałam, że tak przecudny widok musi być koniecznie uchwycony na zdjęciu, na zegarze była 18:18. I tutaj spotkałam się z gwałtownym sprzeciwem koleżanki, która pyta się mnie, jak mogę zachwycać się czarnym drzewem.

No cóż, każdy widzi to, co chce zobaczyć. Koleżanka skupiła się na pierwszym planie, na czarnych o tej porze drzewach, choć odcienie czerwieni, pomarańczy i żółci, jak języki ognia biły w oczy. Ot, zimowe piękno zachodzącego słońca!

Moi drodzy, muszę się przyznać, że od zawsze fascynowały mnie nagie drzewa, drzewa bez liści. Tylko zimą mam tę jedyną szansę przyjrzeć się ich budowie. Piękne są drzewa z dobrze rozbudowaną koroną, dopiero teraz widoczna jest ilość konarów, grubszych gałęzi i gałązek. Buki, dęby, klony na tle niebieskiego nieba stanowią niezapomniany obraz sam w sobie, a jakie czarujące są w zimowym futerku 🙂 

Podziwianie gołych drzew, to tak jak podziwianie dobrze zbudowanych, rozebranych ludzi. Nic nie da się ukryć, wszystko zostało odkryte. Nie zapomnijmy, że symbolicznie drzewo jest najstarszą metaforą naszego życia, zwłaszcza jego widok we śnie. Jego wygląd to przede wszystkim stan naszego zdrowia, symbol twojego „ja“, które ma okazję wzrastać.  


Spread the love
Spread the love

dojrzała kobietaCzy chcesz wiedzieć, co napisał w pożegnalnym liście do przyjaciół słynny kolumbijski pisarz Maria Garcia Marquez, który zachorował poważnie na raka? Jesteś ciekawa? Posłuchaj:
„Gdyby Bóg podarował mi trochę życia przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto zakochać się na starość. Nie wiedzą bowiem, że starzeją się właśnie dlatego iż unikają miłości.”

Miłość jest lekarstwem w każdym wieku! Myślę również o miłości fizycznej, która nie jest tylko przywilejem młodości, sex można mieć w każdym wieku, w zależności od naszego temperamentu i nastawienia. To ostatnie jest najważniejsze! Jak ktoś zaprogramował się na „starość” to jego problem.

Obyś nigdy nie straciła zainteresowania miłością, w twoim piecu nie ma się żarzyć, ani tlić, w twoim piecu ma płonąć ogień i to czerwonym płomieniem. Być może zaliczasz się do grupy szczęśliwców, dla których nie byłoby dnia, aby nie poświęcili choć jednej myśli w tym właśnie kierunku. Jeśli tak nie jest, życzyłabym tobie, abyś zbudziła w sobie zaspaną Afrodytę i postępowała w miłości tak, jak ktoś, kto regularnie biega po parku. Osoba zainteresowana sportem nie patrzy na pogodę, zakłada wygodne buty i biega, nawet w deszczu. Postępuj podobnie, nie czekaj aż przyjdzie ochota! Zbudź się i szukaj bliskości.

Któregoś dnia wracałam do domu z grubą księgą pod pachą zatytułowaną „Sex i kobiety po pięćdziesiątce”, w autobusie przysłoniłam okładkę i z ciekawością studiowałam jakiś podrozdział. To lektura dla kobiet, które nie chcą dać się zepchnąć do stereotypu generacji dojrzałego wieku. Dzisiejsza pięćdziesięcio- albo sześćdziesięciolatka nie zamienia seksu na robienie na drutach przed telewizorem. Ochota i wiek się nie wykluczają, wręcz przeciwnie, w dojrzałym wieku można odkryć wiele namiętności i pasji. Najważniejsze, abyś nigdy nie straciła ciekawości życia.
Pewna znajoma, osoba po pięćdziesiątce, z bólem przyznała się, że oboje z mężem zaniechali miłosnych zbliżeń. I ty tak zawsze bez kropki nad „i”, zapytałam. Tak, odpowiedziała smutnym głosem, jakby coś w niej umarło. Umarła miłość, żywa i namacalna. Mąż rzekomo ją kocha, ale już inaczej, spirytualnie, duchowo. Zamienił się w Benedyktyna? Zaprogramował się na starca, leniwy, znudzony, a może zwyczajnie niewierny?

Fazit: wszystko, co nie jest pielęgnowane umiera. Zawsze warto zainwestować w uczucia, każdy z nas potrzebuje bliskości, czułości i to nie od święta, tylko właśnie na co dzień. Walentynki mają nam o tym przypomnieć, miłość zasłużyła na różne rytuały.


Spread the love