Iwona Porozynski

Göttlichkeit

AzalleeDer Mensch

Mensch, was du liebst,
in das wirst du verwandelt werden,
hier auf Erden:

Liebe wirst du, wenn du liebst,
wenn du Liebe gibst,
wenn du sie schenkst,
wenn an andere mit Liebe denkst.

Freude wirst du, wenn du dich freust
und aus Freude wenig bereust,
wenn im Freudenrausch
entsteht ein schöner Plausch.

Gott wirst du, liebst du Gott,
und im Gebet bist flott,
sprichst du mit ihm, wie mit einem Freund,
so hast du dein Leben nicht versäumt.

@ Iwona Porozynski

 

Boskie prowadzenie
Margaret Fishback Powers, kandyjska autorka dziecięcych i młodzieżowych książek, napisała w roku 1964 chrześcijański wiersz zatytułowany „Ślady na piasku”, który na początku miał inny tytuł: „I had a dream trug“ i poruszył miliony ludzi. Wiersz mówi o śnie, w którym wszystko jest możliwe i jak wiesz: ja kocham sny i smutna jestem, kiedy czasami nie wiele mogę sobie przypomnieć. Szkoda tylko, że autorka musiała walczyć ponad 30 lat o prawa do rozpowszechniania tego wiersza, które jej ukradziono …. Niepojęte,  z życia wzięte  🙂

Ślady na piasku …

Pewnego razu śniło mi się,
że spacerowałam plażą z Panem.
Na ciemnym niebie rozbłyskiwały sceny z mego życia.
Po każdej z nich na piasku pojawiały się dwie pary stóp:
jedne należały do mnie,
a drugie do Pana.
Kiedy błysnęła przede mną ostatnia scena,
Spojrzałam znowu za siebie.
Nie zauważyłam śladów stóp Pana.
Uświadomiłam sobie, że był to najgorszy
i najsmutniejszy czas w moim życiu.
Nigdy nie mogłam o nim zapomnieć.
„Panie – rzekłam – kiedy postanowiłam iść za Tobą,
powiedziałeś mi, że zawsze będziesz przy mnie.
Jednak w najtrudniejszych chwilach mego życia
na piasku widniały ślady tylko jednych stóp.
Panie, dlaczego, gdy najbardziej Cię potrzebuję,
Ty mnie zostawiasz?”
„Moje drogie dziecko – wyszeptał – kocham cię
i nigdy cię nie opuszczę, nigdy i nigdzie,
w chwilach prób i doświadczeń.
Gdy widziałaś ślady tylko jednych stóp,
to znak, że cię niosłem”.

Co się kryje za tak wspaniałą puentą? Prawdziwa obietnica … Są ludzie, którzy wierzą w istnienie osobistego Boga, który interesuje się naszym losem. Są też ludzie, którzy wierzą w istnienie uniwersalnej Siły, która w mistyczny sposób wszystkim kieruje. Ja zawsze podkreślam, że nazewnictwo nie jest tutaj takie ważne, tak samo jak religia, którą wyznajemy. Dla mnie istnieje jedna Siła, więc jeśli jesteśmy na co dzień w kontakcie z tą olbrzymią Siłą, to wszystko może się nam przydarzyć, wszystko, co jest dla nas sprzyjające, czyli najlepsze. Ludzie niesieni wiarą doświadczają swoje małe cuda na co dzień: ktoś stracił pracę, otrzymał następną, ktoś zachorował na raka wrócił do zdrowia, ktoś czegoś bardzo potrzebował, a nie było go stać na kupno nagle otrzymał to w prezencie, etc. Z pewnością nie raz słyszeliście lub czytaliście o podobnych historiach w mediach lub gazetach.