Iwona Porozynski

Miłość

Róża symbol miłościCo miłość na to powie?

Zapytaj miłość, co na to powie,
kiedy w gniewie albo w zmowie,
walki z sobą toczysz
i stale się droczysz?

Co miłość ma do powiedzenia,
kiedy w życiu szukasz cienia,
kiedy stale się buntujesz
i tak dziwnie świat pojmujesz?

Zapytaj, jak miłość to widzi,
kiedy ty z wszystkiego szydzisz,
zapytaj ją, co to znaczy,
tylko miłość tak pięknie tłumaczy …

© Iwona Porozynski

dojrzała kobietaCzy chcesz wiedzieć, co napisał w pożegnalnym liście do przyjaciół słynny kolumbijski pisarz Maria Garcia Marquez, który zachorował poważnie na raka? Jesteś ciekawa? Posłuchaj:
„Gdyby Bóg podarował mi trochę życia przekonywałbym ludzi, jak bardzo są w błędzie myśląc, że nie warto zakochać się na starość. Nie wiedzą bowiem, że starzeją się właśnie dlatego iż unikają miłości.”

Miłość jest lekarstwem w każdym wieku! Myślę również o miłości fizycznej, która nie jest tylko przywilejem młodości, sex można mieć w każdym wieku, w zależności od naszego temperamentu i nastawienia. To ostatnie jest najważniejsze! Jak ktoś zaprogramował się na „starość” to jego problem.

Obyś nigdy nie straciła zainteresowania miłością, w twoim piecu nie ma się żarzyć, ani tlić, w twoim piecu ma płonąć ogień i to czerwonym płomieniem. Być może zaliczasz się do grupy szczęśliwców, dla których nie byłoby dnia, aby nie poświęcili choć jednej myśli w tym właśnie kierunku. Jeśli tak nie jest, życzyłabym tobie, abyś zbudziła w sobie zaspaną Afrodytę i postępowała w miłości tak, jak ktoś, kto regularnie biega po parku. Osoba zainteresowana sportem nie patrzy na pogodę, zakłada wygodne buty i biega, nawet w deszczu. Postępuj podobnie, nie czekaj aż przyjdzie ochota! Zbudź się i szukaj bliskości.

Któregoś dnia wracałam do domu z grubą księgą pod pachą zatytułowaną „Sex i kobiety po pięćdziesiątce”, w autobusie przysłoniłam okładkę i z ciekawością studiowałam jakiś podrozdział. To lektura dla kobiet, które nie chcą dać się zepchnąć do stereotypu generacji dojrzałego wieku. Dzisiejsza pięćdziesięcio- albo sześćdziesięciolatka nie zamienia seksu na robienie na drutach przed telewizorem. Ochota i wiek się nie wykluczają, wręcz przeciwnie, w dojrzałym wieku można odkryć wiele namiętności i pasji. Najważniejsze, abyś nigdy nie straciła ciekawości życia.
Pewna znajoma, osoba po pięćdziesiątce, z bólem przyznała się, że oboje z mężem zaniechali miłosnych zbliżeń. I ty tak zawsze bez kropki nad „i”, zapytałam. Tak, odpowiedziała smutnym głosem, jakby coś w niej umarło. Umarła miłość, żywa i namacalna. Mąż rzekomo ją kocha, ale już inaczej, spirytualnie, duchowo. Zamienił się w Benedyktyna? Zaprogramował się na starca, leniwy, znudzony, a może zwyczajnie niewierny?

Fazit: wszystko, co nie jest pielęgnowane umiera. Zawsze warto zainwestować w uczucia, każdy z nas potrzebuje bliskości, czułości i to nie od święta, tylko właśnie na co dzień. Walentynki mają nam o tym przypomnieć, miłość zasłużyła na różne rytuały.

Wiara, miłość, nadziejaWczoraj wieczorem zaintrygował mnie na Fejsie, a nawet zbulwersował, cytat wypowiedzi pani Agnieszki Graff, polskiej pisarki, z którym absolutnie nie mogę się pogodzić. Nie wiem, czy to był cytat z książki, czy wycięty fragment z jakiegoś wywiadu, ale to i tak nie ma decydującego znaczenia.
Panią Agnieszkę Graff irytuje „przymus bycia szczęśliwym, ten nieustępliwy pragmatyzm i optymizm”. Jej zdaniem szczęście jest poniekąd obowiązkiem, a ludzi smutnych i melancholijnych postrzega się, jak nieudaczników. Człowiek w życiu może zetknąć się z nieszczęściem, a „optymistyczne machnięcie ręką” nie jest żadną pomocą, próbuje przekonać nas autorka.
Nie trudno się domyślić, jakie zdanie ma ta pani o optymistach, optymizmie i optymistycznym podejściu do życia. Nawet pojęcie optymizmu jest przez nią mylenie interpretowane. Optymista nie jest lekkoduchem, nie macha bez ładu i składu ręką i nic nie jest mu obojętne. Optymista jest człowiekiem rozwiązań, jak nie wyjdzie plan A to może plan B. Optymista jest niesiony wiarą.

„Ja chcę zareklamować rozpacz, ten stan ducha, kiedy wiemy, że jest beznadziejnie, a będzie gorzej. Mamy prawo do rozpaczy – nawołuje owa osoba. „Optymizm małych kroków, przekonanie, że nawet jeśli jest źle, to będzie dobrze, a jeśli nie, to i tak lepiej o tym nie myśleć ma fatalny wpływ na osoby, które są naprawdę w złej sytuacji”, głosi autorka. Ponadto dorzuca: „Dajmy ludziom prawo do pożegnania się z nadzieją”.

Człowiek ma prawo do rozpaczy, ale rozpacz nie może trwać za długo, bo przerodzi się w ciężką chorobę. Pod ciężarem rozpaczy można się „rozpaść”, kto ma tyle siły? Bez leków i terapii się nie obędzie.
No nie, jak długo żyję, nie spotkałam się z propagowaniem tak skrajnego pesymizmu. Ja wiem o czym mówię, to ja zetknęłam się z rakiem i ludźmi, którym lekarze przepowiedzieli tylko 3 miesiące do życia. Rak nie musi oznaczać śmierci, a skazani na nią ludzie żyją do dzisiaj. Czasami nawet lekarze się mylą. Czy słyszał ktoś o spontanicznych uzdrowieniach? Też się zdarzają. Jak można odbierać ludziom nadzieję?

Pani Agnieszka Graff ma bardzo mało wiary w sobie i nie należy do osób, które potrafią wesprzeć kogoś na duchu. Nadzieja rodzi się z wiary i nią się pożywia. Słynne jest powiedzonko, które mówi: Nadzieja umiera na końcu. Tylko czym jest koniec? Czym jest śmierć dla człowieka o zawężonym poziomie świadomości? Śmierć należy do życia, ale wcale nie oznacza końca. Nawet w tak beznadziejnej sytuacji trzeba umierającemu otworzyć oczy na inną rzeczywistość, która go oczekuje.

Bliskość dwojga ludzi ...Kochani, co wy na to? Ja nie mogę za to, rymy kładą mi się na usta i wcale nie chcą ustać 🙂 🙂 Na koniec miesiąca stycznia obchodzimy Międzynarodowy Dzień Przytulania, a więc już jutro!  Z niczym nie mamy takiego problemu, jak właśnie z przytulaniem, szczególnie w średnim wieku, kiedy wydaje się nam, że z pewnych rzeczy się wyrasta.
W Niemczech wzięto sobie ten dzień szczególnie do serca, w Dresden spróbowano publicznie ustalić w tej dziedzinie światowy rekord, w ciągu 24 godzin pewna młoda osoba przytuliła na ulicy aż sześć tysięcy ludzi. Z pewnością opadły jej ramiona na kilka długich dni. W Nadrenii właścicielka dobrze uczęszczanego sklepiku postanowiła w tym dniu rozdawać czułości za darmo, jeszcze nigdy nie byli jej klienci tak serdecznie przez nią witani. Większość z nich była uradowana, jednak byli wśród nich tacy, którym tak wiele bliskości było za dużo. Ludzie boją się chorób, ilu wśród nas hipochondryków i zwykłych niedotykalskich. Jak tu się tulić z obcymi w sklepie? Nie jeden został mile zaskoczony, nie jeden musiał się naprawdę przełamać.

Niektórym przeszkadza, kiedy podczas rozmowy świadomie lub nieświadomie się ich dotyka. Dlaczego mnie tak trącasz, usłyszałam kiedyś od koleżanki, którą poznałam na pewnym kursie. Zimny Koziorożec, pomyślałam sobie. Przyjaciółka też może nas zwyczajnie i spontanicznie objąć, nie tylko na przywitanie i pożegnanie. Przewaga kobiet kocha czułości i bez nich nie wyobraża sobie życia. Któż nie chce zostać przez kochaną osobę czule objęty, wzięty w ramiona, przytulony? Niektórzy wolą to robić tylko w ukryciu, innym nie przeszkadza nawet na oczach innych. Ile radości mają tańczący we dwoje, mogą obejmować się i kołysać w rytm muzyki. Nie jednemu zakręci się w główce z upojenia chwilą, z zapomnienia siebie i wszystkiego wokół. W czułych objęciach chciałby zatrzymać czas, a jeśli tak się nie da, to przynajmniej go wydłużyć.

Czy udało się kiedyś tobie przetańczyć całą noc, naprawdę do białego rana w czułych, męskich ramionach? Cudowne uczucie! Przytulanie jest nam niezbędne, jak powietrze do oddychania. Dotyk leczy! Małe dziecko, które pozbawione zostanie dotyku będzie cierpiało na chorobę sierocą, dorośli pozbawieni czułości również. Nawet nasze domowe zwierzątka domagają się głaskania i przytulania. Światowy Dzień Przytulania ma tobie przypomnieć, że z pewnych rzeczy się nie wyrasta. Przytulaj i daj się przytulić, ot tak zwyczajnie na co dzień i zawsze od serca. Jeśli masz z tym opory, przełam się. Nie chciej, aby tylko ciebie tulono, weź i ty kogoś w ramiona, nie szukaj do tego szczególnych okazji.

Serce - symbol miłości

 

 

Miłość i dusza …

Im więcej miłości masz na rozdanie,
tym piękniejsza będziesz kochanie.
Miłość jest urodą duszy,
tylko miłość potrafi do głębi wzruszyć.

Im więcej piękna w życiu odkryjesz
wtedy zrozumiesz, że właśnie żyjesz.
Miłości i piękna duszy potrzeba,
jak kawałka zwykłego chleba.

Im więcej miłości kryje się w tobie,
z tym większą lekkością pożyjesz sobie.
Niech się rozwija w tobie i wzrasta,
a będzie z ciebie szczęśliwa niewiasta.

© Iwona Porożyńska

Personal Shopper – wyzwania losu

Personal Shopper E-book Iwony Porożyńskiej

6,95€

Personal Shopper” to powieść z życia wzięta, o przyjaźni, miłości i wyzwaniach. Czasami dzieje się tak, że świadomie szukamy nowych wyzwań, a czasami wyzwania szukają nas. Caro traci pracę ale nie traci głowy, bowiem kiedy zamykają się przed nami drzwi, otwiera się okno. Caro umie usłuchać głosu swojej tęsknoty, który po cichu podpowiada w jakim kierunku ma pójść.

Zawsze warto pokazać, co w nas siedzi, udowodnić, że co jak, co, ale to właśnie my zostaliśmy do tego, czy owego powołani. Wyzwania należą do życia i służą naszemu osobistemu rozwojowi. Tego właśnie zdania jest główna bohaterka i jej serdeczne przyjaciółki. Dla Caro wyzwaniem staje się moda, dla Niny kwiaciarnia, a dla Viki świat sztuki czyli teatr. Wszystkie trzy dziewczyny uśmiechają się do życia stawiając czoła kolejnym wyzwaniom. Bohaterkom sprzyja młodość, która niczego się nie boi, a wręcz przeciwnie uskrzydla i obdarza niezmordowaną energią.

Nie należy zapomnieć, że to właśnie my jesteśmy kowalami naszego losu i zawsze zbierzemy to, co zasiejemy.

6,95 EUR PayPal   29,20 PLN PayPal