Iwona Porozynski

samowspółczucie

Samowspółczucie jest najgorszym doradcą. Nie współczuj więc sobie za bardzo, nie lituj się nad sobą, bo utoniesz w morzu rozpaczy. Jeśli poważnie zachorowałaś masz prawo do tego, aby inni, zwłaszcza bliscy okazali tobie więcej zrozumienia i serca. Możesz nawet chcieć, aby dotykano ciebie w jedwabnych rękawiczkach. Jednak nie rozczulaj się nad sobą zanadto, tylko poproś swojego anioła o wsparcie. Możesz to sobie w ogóle wyobrazić, masz w sobie odrobinę wiary?

Michał Archanioł należy do najmężniejszych i najodważniejszych Archaniołów ze wszystkich. Czy posiadasz jego wizerunek, obrazek, figurkę, małą rzeźbę przedstawiającą go z szablą? Warto mieć taki talizman nawet w zasięgu wzroku, aby raz po raz zatrzymać na nim swoje spojrzenie i myśl. Jego imię oznacza, że „jest, jak Bóg”, jest wszechmocny. Legendy głoszą, że zwalczał zło, dlatego w sztuce, w malarstwie ukazywany jest w pełnym uzbrojeniu. Uczyń z niego swojego obrońcę. Proś go o to, aby użyczył tobie trochę ze swojej siły, abyś była silniejsza psychicznie i fizycznie, abyś była odważniejsza. Uwierz, że ten rodzaj komunikacji z świętymi mocami ma swój sens.

Pewna śniąca osoba w czasie choroby zdziwiła się bardzo, kiedy zobaczyła we własnym łóżku żołnierza. Część swojego zielonego ubrania zrzucił na podłogę, mimo to leżał w żołnierskiej czapce i koszuli. Niedowierzając własnym oczom obchodziła łóżko z wszystkich stron, a on robił wrażenie, że jej nie widzi. Właściwie była na niego zła, bo jak mógł tak rozłożyć się właśnie w jej łóżku. „Bądź dzielna jak żołnierz! Bierz z niego przykład, nie bój się, nic tobie nie grozi”, podpowiada jej podświadomość. Zawsze warto analizować własne sny, w innych osobach można ujrzeć również siebie. Pocieszona w ten sposób poczuła w sobie przypływ uzdrawiających sił.

Nie rozpaczaj, kiedy zachorujesz, bądź cierpliwą pacjentką i uczyń wszystko, co w twojej mocy, abyś szybko powróciła do zdrowia. Czasami litujesz się nad sobą z zupełnie innych przyczyn. Myślisz, że los jest dla ciebie niełaskawy, że nie masz w życiu szczęścia, czujesz się biedną, szarą myszką. Jeśli nie nadasz należnej wartości własnej osobie, to możesz długo pozostać w tej nieciekawej roli. Pamiętaj, że szare myszy nie mają w życiu powodzenia. Nie lituj się więc nad sobą, tylko dowartościuj się i wybierz sobie lepszą rolę. Ty też jesteś „ktoś”!