Iwona Porozynski

sny

Snami zajmuję się od dziecka, dwa razy przepisywałam stary sennik mojej babci, do którego chętnie się w domu zaglądało. Sny nigdy nie straciły u mnie na ważności, wręcz przeciwnie, domagały się analizy. Nauczyłam się je tłumaczyć w duchu C.G. Junga, który uważał, że „sny to królewskie drogi do naszej podświadomości”.
Każdy z nas mógłby spróbować odnaleźć przy pomocy własnych snów swoją tożsamość i kierunek swojego życia. Sny pomogą w poznaniu własnej osoby i w zrozumieniu innych osób. Mój niemiecki leksykon snów nazwałam: Jesteś wszystkim, co śnisz! W tych słowach kryje się cała tajemnica śnienia.
Przyjrzyj się osobom spotykanym we śnie, poza grupą znajomych i najbliższej rodziny, którzy relacjonują o waszych kontaktach stale będziesz spotykać innych ludzi. Wiedz, że oni są odbiciem twojej własnej osoby, w nich możesz się przejrzeć jak w lustrze, z każdej możesz w sobie coś mieć. Nie dziw się więc, kim była ta zarozumiała kobieta z twojego snu, to nikt inny tylko ty sama! Nawet nie zdajesz sobie sprawy, w jak wspaniały sposób potrafią sny opisać charakter jakiegoś człowieka.
Nie zdziw się, kiedy zobaczysz we śnie mężczyznę w wełnianym płaszczu z lisim kołnierzem, który prowadzi na smyczy niebezpiecznego wilka. Przebiegły jak lis, niebezpieczny i agresywny, jak pies na smyczy. A co powiesz o kobiecie z kotem albo z tygrysem na ramieniu? Kotek ma ostre pazurki, a tygrys to zwierzą drapieżne, jedno może podrapać, drugie zagryźć na śmierć, a ty będziesz mogła się domyślić z kim będziesz miała kontakt w najbliższych dniach.
W snach wszystko należy do ciebie, przyglądaj się innym ludziom, bo zwracają uwagę na twoje cechy charakteru. Jeśli zobaczysz artystę na scenie, uwierz, że w tobie też drzemią jego talenty, ty też możesz coś pięknego wyczarować, jeśli tylko zechcesz i się postarasz. Sny zwracają uwagę na twoje potencjały, od ciebie zależy, co z nimi zrobisz, czy je rozwiniesz, czy w sobie uśpisz.
W jednym z moich snów spotkałam bardzo starego mężczyznę, z białymi włosami i siwą brodą. Jego sylwetka z tyłu przypominała mi pluszowego niedźwiadka. Z pewnością dlatego, abym nie interpretowała starości z chorobą i lękiem. Mimo jego podeszłego wieku wyglądał całkiem dziarsko. Zapytałam, jak się czuje, a on odpowiedział w uśmiechu, że czuję się dobrze, nawet kiedy jest chory. Rano, po obudzeniu, zastanawiałam się nad sensem jego słów. Kiedy ktoś jest chory zwykle nie czuje się wcale dobrze, przecież jedno przeczy drugiemu. To prawda, jednak sen jest przesłanką skierowaną do śniącego, warto się nad nią zastanowić.
Starość kojarzymy z mądrością siwego włosa, starcy widziani we śnie to nasi przewodnicy, duchowi doradcy, ich rady są bezcenne! Nawet, kiedy jesteś chora nie musisz się nad sobą litować, ani załamywać, ani przesadnie sobie współczuć. Weź przykład ze mnie, mówi staruszek ze snu. Z jego dobrym nastawieniem doczekał sędziwego wieku i nawet w chorobie nie podupadał na duchu. To bardzo osobisty i pocieszający sen. Ucz się cierpliwości, zwłaszcza w chorobie, zdałoby się słyszeć. Każdy stan jest przejściowy, nic nie trwa wiecznie. Głowa do góry!
Jedna z moich czytelniczek śniła, że miała odziedziczyć wyspę motyli. Nagle znalazła się w miejscu, które przypominało raj. Motyle zajęły miejsce w jej włosach i na rękach. Egzotyczne, piękne, różowe. Jaką wymowę mają motyle? Z gąsienicy, która symbolizuje życie i z ciemnego kokonu, który symbolizuje śmierć przepoczwarza się piękny motyl. Motyl, artysta przeobrażeń. Czyż nie lepiej zostawić „czas gąsienicy” za sobą, oderwać się od codziennych trosk i wypocząć? Śniąca marzy o wyspie, chce poczuć się szczęśliwa i choćby na krótko. Motyle we włosach zdradzają krótkotrwałe  szczęście.
Nigdy nie lekceważ snów, zwłaszcza tych, które zjawiają się na przełomie roku, właśnie one zdradzają najważniejsze wydarzenia. Być może przed tobą również czas metamorfozy, wówczas  zrozumiesz, że nic z twojej przeszłości nie było na darmo, że wszystko w życiu ma swój sens, a poszczególne puzzle zaczną układać się w pewną całość. Rozpoznajesz już pierwsze kontury?

 

Książka Iwony Porożyńskiej

Marc Aurel powiedział, że nasze szczęście zależy od jakości naszych myśli. Wyobraź sobie, że jesteś ogrodniczką, której powierzono kawałek ziemi, jak o nią zadbasz i co zasiejesz zależy od ciebie. Wyobraź sobie: nasiona są twoimi myślami i tak mówiąc między nami, wybierz tylko te wzniosłe, radosne i czyste, z czasem zrobią z ciebie optymistę. Nigdy nie zmienisz swojego życia od razu, ale jeśli zmienisz kierunek myślenia to dokonasz siedmiomilowego kroku. Nie wierzysz? Przekonaj się. Z pewnością znasz ten stary wytarty slogan: myśl pozytywnie, używasz go, ale nie zawsze umiesz go w życiu zastosować. Twój duch jest niespokojny i nie umiesz tych słów wprowadzić w czyn, choć wydają się takie proste.

Każdego dnia stroszysz swoje piórka na głowie wyczarowując piękną fryzurę, włosom poświęcasz więcej czasu niż higienie własnych myśli. Z pewnością nie raz śniłaś o włosach, przypominasz sobie jak wyglądały? Jakby piorun uderzył w szczypiorek? A może widziałaś coś w rodzaju ptasiego gniazda? Niedobrze! Głowa i włosy, również we śnie, odpowiedzialne są za twoje myślenie. Potargane, rozczochrane, rozwichrzone włosy to nieład twoich myśli. Powinnaś je za dnia uporządkować, jeśli w śnie były szczotkowane, czesane albo układane na wałki. Jeśli je myjesz, oczyść umysł z negatywnych myśli! Higiena potrzebna jest nie tylko w łazience, przeprowadzaj ją również we własnej główce. Twoja podświadomość próbuje zwrócić na to uwagę. Nigdy nie lekceważ snów, to rodzaj prowadzenia „z Góry”. To mój temat kochani, uwielbiam go, I love it 🙂

Myśli mogą być przyczyną stresu i chorób, mają wpływ na samopoczucie, stan ducha i ciała. Są siłą, która może dodać energii albo nas z niej ograbić. Myśli smutnego człowieka są smutne, zakochany człowiek myśli sercem, jego myśli są harmonijnie, u człowieka pełnego humoru przeważają wesołe myśli, a kogo przytłaczają problemy i choroby myśli na czarno. Myślenie ma wpływ na całą twoją osobowość, na zdrowie, na sposób mówienia, na twoje zachowanie. Twoje myśli i twoja wyobraźnia mogą przyczynić się do twojego sukcesu albo upadku. Pamiętaj, że jesteś tym, co przez cały dzień myślisz. W ten sposób stwarzasz się sama. Jesteś kreatorem samej siebie.

Książkę tę napisałam przed 14 laty, ale do dzisiaj nie straciła ze swojej ważności. Jeśli chciałabyś znaleźć się w jej posiadaniu możesz ją nabyć u mnie za symboliczne pieniążki.